Spadl snieg, wiec sezon na latanie na moto sie skonczyl, maszyny poszly do garazu, akumulatory wyjete, benzyna zalana pod korek. Wiadomo, ze kazdy zapalony motocyklista nie wytrzyma bez moto dlugo, ja nie jezdzilem w sumie ponad miesiac i to co sie ze mna dzieje mnie przeraza . Przyklad, wracajac dzisiaj samochodem do swojego ukochanego miasteczka, przy ostrzejszych, dluzszych zakretach zastanawialem sie z jaka predkoscia, w ktorym miejscu i momencie zaczalbym sie skladac do zakretu, ostatecznie jednak doszedlem do wniosku, ze zakret ma rozne katy nachylenia i rozna lukowosc, a wiec moznaby sie latwo naciac . Wy tez tak macie??
______________________________
Live to Ride
Ride to Live ©®
|