Witam
mam parę pytań do ekspertów odnośnie awarii...
a więc uderzyłem zająca, je.b.a.ne zwierze jest tak twarde,że wielu ludzi nawet sobie z tego pewnie sprawy nie zdaje <a ten był duży> że uszkodzenia są naprawdę spore... :/ prędkość nie byłą duża bo ok 100 może 105 km/h.
zderzak uszkodzony jest od strony pasażera i idzie to w stronę tablicy rejestracyjnej.
1 poważniejsze uszkodzenie to potłuczony "plastikowy" spojler pod przednim zderzakiem, urwał się też wentylator od klimy, ale na szczęście został na swoim miejscu i nie poczynił żadnych większych uszkodzeń poza tym że będzie go trzeba wymienić bo nie da się go przykręcić ...
kolejny problem to, że kapie jakiś płyn z przodu od pasażera, podejrzewam że to będzie płyn od wspomagania bo jak go wstawiałem do garażu to byłem w szoku że tak ciężko może kierownica chodzić .
osłony pod silnikiem też raczej do wymiany przy naprawie.
więcej się zbytnio nic nie stało, zderzak główny opuścił się ze 2mm pod lampą no ale jak wiadomo to nie jest problemem blacharz go napchnie w te zawiasy czy jak to się tam nazywa i będzie ok.
minimalnie z tego co sam zobaczyłem chłodnica u dołu trochę się z jednej strony przesunęła ale na szczęście nie ma tam wycieków ani nic podobnego.
nasuwa mi się jedynie takie pytanie jak dojechać tym samochodem do mechanika?? samochód stoi już 3 dni więc płyn pewnie cały spier.do.lił. do przejechania mam 14 km praktycznie 10 to cały czas prosta droga. Wydaje mi się że mógł tam pęknąć lub spaść jakiś przewód i właśnie stąd ów wyciek.
Co Wy o tym sądzicie?
|