Najnowsza seria 1 coupe z silnikiem poprzedniego M3?
Ciągle jeszcze nie są znane szczegóły BMW serii 1 w wersji coupe, ale wiele osób zastanawia się, czy wprowadzenie nowej wersji nadwozia nie sprowokuje Bawarczyków do zaprezentowania sportowej edycji "jedynki".
Pod maską tego niewielkiego BMW znalazłoby się wówczas miejsce dla silnika 3,2 R6 znanego z BMW M3 E46, który rozwija moc 343 KM i do dziś jest stosowany w Z4 M. W serii 1 taki silnik mógłby zapewniać przyspieszenie do 100 km/h w mniej niż 5 sekund. Jednak tak mocna wersja mogłaby przysporzyć sporo kłopotów firmie BMW. I nie chodzi tutaj o kłopoty z zapanowaniem nad samochodem czy przekazywaniem mocy na asfalt, ale z nazewnictwem.
Otóż jak miałoby się nazywać takie auto? Najlogiczniejszym rozwiązaniem byłoby oznaczenie go jako M1. Jednak nie wiadomo, czy BMW będzie chciało odwoływać się do tradycji modelu, który powstał pod koniec lat 70. w wielkich bólach i mękach. Za kształt nadwozia odpowiadał Giorgetto Giugiaro, a za cały projekt Lamborghini, które w czasie prac popadło w poważne tarapaty finansowe. By móc doprowadzić do seryjnej produkcji samochodu, Niemcy musieli podstępem wydostać niedokończone auto. Gdy to się udało, a BMW zaczęło produkować samochód (w 1978 roku), szybko okazało się, że prawie nikt nie chce go kupować. M1 powstało w 456 egzemplarzach, a produkcję zakończono w lipcu 1981 roku. Dziś ceny tego BMW, pierwszego i jedynego z centralnie umieszczonym silnikiem (3,5 R6 o mocy 277 KM), dochodzą na rynku wtórnym do 500 000 euro, ale mimo to auto nie cieszy się najlepszą opinią.
Jest jeszcze jedna tradycja, do której mogłoby nawiązywać BMW. To model 2002 tii, czyli najmniejsze i najmocniejsze produkowane do tej pory BMW (połączenie 130 KM i 1010 kg masyzapewniało doskonałe osiągi). Jednak 2002 tii było przodkiem serii 3 i dlatego raczej mało prawdopodobne jest to, by BMW zdecydowało się nazwać serię 1 coupe tak, by nawiązywać do modelu z początku lat 70. Bez względu na to, jak nowe BMW będzie się nazywać, możemy być pewni, że jego najmocniejsza wersja, która pojawi się pewnie za dwa lata, będzie równie emocjonująca, co produkowane w latach 70. dwudrzwiowe coupe.
materialy z pochodza ze strony [www.autokrata.pl]
______________________________
SPROWADZE KAŻDE AUTO Z USA - 0692608724
Ale to kurva brzydkie
_______________________________
W polskich warunkach, posiadanie mocnego, sztywno zestrojonego auta z napędem na tył to przejaw sadomasochizmu
skoksowane z4
_______________________________
"As far back as I can remember, I've always wanted to be a gangster." -- Henry Hill, Brooklyn, N.Y. 1955.
Watpie, aby BMW wypuscilo auto serii 1 w wersji M. Już 130i jest bardzo szybkim autem i pogon za moca zakonczy się raczej na zapowiadanym 135i z silnikiem biturbo. Pewnie bedzie wersja z M-pakietem, byc moze opracowana we wspolpracy z M Motorsport GmbH, ale raczej nie będzie sygnowana znakiem M (BMW tak czasem robi - wypuszcza sportowa wersje danego modelu, ale nie jest to oficjalne M - np. 850Csi, X5 4.8is).
Po pierwsze - nie ma sensu (chyba) wypuszczac takiego auta w tym segmencie - wolumen malo istotny dla firmy, prestiz tez znikomy, konkurencja nie ma az tak mocnych aut w tym segmencie (Audi S3 - 265 KM, VW R32 - 250 KM) koszty opracowania wersji M znaczace - M z reguly sie wyraznie roznia rozwiazaniami technicznymi od zwyklych aut BMW.
Po drugie - nawet jezeli bedzie wersja M "jedynki, to nie wierze w nazwe M1 - mam nadzieję, że BMW nie rozmieni legendarnej nazywy na "drobne", wypuszczajac sportowego kompakta. juz bardziej prawdopodobne, ze firma porwie sie na supersamochod, ktory bedzie godnym nastepca M1.