Kolega jest użytkownikiem Colta.Nie dam sobie głowy uciąć,czy dobrze pamietam,ale to był silnik chyba 113 KM.Z przodu jak sie jest szerszym faktycznie troche mniej miejsca.Ale przez 3 lata odkąd go kupił,jedyna część z jaką miał problem i wymieniał ,to coś z termostatem z tego co pamiętam,problemy jakieś były z wskaźnikiem temp.Co do właściwości jezdnych to silnik bardzo przyjemny,bardzo żwawy,no i sympatyczne zawieszenie,bardzo przewidywalny na drodze i pewny w prowadzniu.Bardzo fajne auto jak ktoś szuka czegoś niedużego za niewielkie pieniądze. Mówię o tych coltach z lat 92-96 jak tamten jego.
Do tego wygląd ciagle stosunkowo miły dla oka,jak na już dość leciwe autka.
I z Autoświatu znalazłem nawet jakiś test Colta 4 gen.Możesz poczytać.nie wime jakiego szukasz.
ARTYKUŁ / UŻYWANE
Chcesz się zmierzyć?
Mitsubishi Colt IV 1.6 16V
Świetne autko do miasta, szybkie i zwinne - Colt celnie trafia w potrzeby osób żądnych wrażeń. Solidna budowa zapewnia akceptowalne koszty eksploatacji
Colt jako nazwa niewielkiego auta o sportowym charakterze pojawił się po raz pierwszy w 1962 roku. Wówczas małe Mitsubishi napędzane było silniczkiem o poj. 600 ccm, umieszczonym z tyłu, chłodzonym powietrzem, osiągającym moc 25 KM. W Europie auto zaczęło zyskiwać popularność właściwie dopiero od 1988 roku, kiedy zaprezentowano III generację modelu. W USA samochód sprzedawany jest od dawna pod kilkoma markami (Dodge, Plymouth, Eagle, Mitsubishi) i kilkoma nazwami (m.in. Mirage).
Na bazie małego hatchbacka produkowane są również nieco większe auta: sedan, 5-drzwiowy hatchback, kombi, a także najbliższe wymiarami 3--drzwiowemu Coltowi, coupé. Kolejna (opisywana) generacja modelu produkowana była od 1991 roku. Podstawowa jednostka 1.3 12V dysponuje mocą 75 KM. Silnik ten nie robi większego wrażenia; choć biorąc pod uwagę gabaryty auta nie dorastającego do wymiarów samochodu kompaktowego, narzekać na np. zbyt niską prędkość maksymalną nie wypada. Jeżeli natomiast pod maską Mitsubishi pracuje 16-zaworowy silnik 1.6 - autko nabiera kolorów natychmiast po starcie. Fakt, że aby w pełni wykorzystać walory jednostki, trzeba utrzymywać obroty na tyle wysokie, że niektóre spokojniejsze konstrukcje na tym poziomie już dawno tracą oddech. Ale nie w małym "japończyku". Tu, aby osiągnąć obiecane przez fabrykę przyspieszenie na poziomie poniżej 10 sekund do "setki", trzeba utrzymywać strzałkę obrotomierza w okolicach 5-6 tysięcy obrotów. Silnik to lubi, wkręca się na obroty chętnie i szybko, choć słychać go wyraźnie. Lekko pracuje też skrzynia, nie mająca tendencji do haczenia. Kolejne punkty zbiera Colt za zużycie paliwa:
6-7 litrów wystarczy na sprawne przejechanie 100 km poza miastem. Częste przyspieszanie i zatrzymywanie auta nie powinno powodować zużycia większego niż 9 l/100 km. Podobnie jak wiele innych aut segmentu B, Colt oferuje dużo miejsca kierowcy i pasażerowi jadącym z przodu, ale osoby podróżujące z tyłu muszą pogodzić się z ciasnotą. Jest to miejsce raczej dla dwojga dzieci niż dla dorosłych. Dodatkowo zganić można zbyt krótkie siedzisko oraz za niskie oparcie. Co innego z przodu. Wprawdzie pod względem materiałowym obicia foteli są najwyżej przeciętne, ale wyprofilowano je pod kątem sportowych osiągów - trzymanie boczne łatwo nadąża za możliwościami zawieszenia. Jest ono w pełni niezależne, zapewnia dobrą przyczepność na zakrętach. Nie cierpi na tym również komfort, a jedyne zastrzeżenia można mieć do odgłosów dochodzących do wnętrza pojazdu z okolic kolumn resorujących. W stosunku do poprzednika w tej kwestii nastąpiła jednak duża poprawa.
Logiczny i czytelny design deski rozdzielczej ułatwia prowadzenie auta - obsługa wszystkich urządzeń nie sprawia problemów nawet początkującym. Na atrakcyjność kokpitu wpływa też stosunkowo bogate wyposażenie. Samochód z silnikiem 1.6 ma elektrycznie sterowane szyby (często także lusterka), wspomaganie kierownicy, centralny zamek. W autach pierwotnie przeznaczonych na rynek amerykański spotkać można klimatyzację - rzecz bardzo praktyczną, ale w Coltach sprawiającą więcej problemów niż inne zespoły auta. Na ładny wygląd wersji 1.6 mają wpływ również lakierowane na kolor nadwozia zderzaki i lusterka.
Już Colt III miał niewiele typowych usterek. Do charakterystycznych dolegliwości należała korozja lub pęknięcia układu wydechowego. W kolejnej generacji modelu poradzono sobie z tymi problemami. Subkompaktowe Mitsubishi to samochód niemal pod każdym względem niezawodny, a większość usterek powodowana jest beztroskim korzystaniem z pełnych możliwości silnika. Mocnego wciskania gazu nie wytrzymuje zbyt długo sprzęgło - często odmawia posłuszeństwa już po przebiegu 100 tysięcy km. Nieprzystosowane do nierównych nawierzchni okazują się drążki kierownicze - ich zużycie objawia się charakterystycznym postukiwaniem, ale wymiana nie jest ani kłopotliwa, ani droga. Pod względem uciążliwości prym wiodą hamulce - łatwo jest uszkodzić tarcze. Dynamiczna jazda łatwo rozgrzewa je do wysokich temperatur, a wystarczy kilkakrotny kontakt z solidnym bryzgiem wody np. z kałuży, aby doprowadzić do zwichrowania ich. Nie powinno to dziwić - ale w zestawieniu z ceną oryginalnych elementów stanowi duży kłopot. Problematyczna jest też ich dostępność - Colt IV nie był oferowany w Polsce i może dlatego większość części trzeba zamawiać. Łatwiej jest o tzw. zamienniki, często 2-3-krotnie tańsze. Dzięki temu niedrogie (12-16 tys. zł) auto nie rujnuje kieszeni. Niestety, niełatwo jest o ładnego Colta. Na rynku wtórnym oferowane są nieliczne pochodzące z prywatnego importu, często "zajeżdżone". Ostrożność nie zawadzi, ale szukać warto.