Zaczne tak. kupilem od znajomego suba, aktywnego ;/ ale dobrej marki JBL. Wszystko jest dobrze podlaczone, zasilanie puscilem pod akumulator, mase do karoserii. i tu zaczal sie problem. jak podglosnie moje radyjo, sub zaczyna mielic, urywc dzwiek. co to za przyczyna moze byc, slaby akumulator bo w zimie roznie z nim bywalo, czy za duzy pobor pradu, bo mam 4 glosniki???
P.S. nie smiejcie sie ze aktywny, ale mi to wystarczy, bo przednie glosniczki mam pod radio podpiete, w planie mam zamiar juz wygluszyc w koncu drzwi, sprzedac tylne glosniki(puki co mi ich zal), ale wszystko powolutku.
Zmieniony przez - matand w dniu 2008-09-19 12:12:26
______________________________
Pamiętaj aby wygłuszyć drzwi...
Stawiam na za bardzo podkręcony gain na wzmaku i za dużo podbić basu w radiu.
Albo za słabo umocowana masa.
_______________________________
W polskich warunkach, posiadanie mocnego, sztywno zestrojonego auta z napędem na tył to przejaw sadomasochizmu
Cos mi sie wydaje ze chyba dobrze mowisz , bo Gain ustawilem na fula, bo tak mialem w tubie, no i fakt ze nie zmniejszalem w radiu basu ani nie wylaczylem funkcji Loud...
nawet nie przypuszczalem ze to ma jakies znaczenie, tak wiec jutro trza bedzie gmyrac
_______________________________
Pamiętaj aby wygłuszyć drzwi...
Bierzesz radio na max i kręcisz gainem aż do usłyszenia buczenia, pierdzenia i wtedy delikatnie cofasz.
Suba powinno się regulować tylko gainem. Wszystkie podbicia Loud i bas w radiu na zero bo przez to głośnik dostaje większe zniekształcenia co skraca jego żywot a w wielu przypadkach kończy do natychmiast.
_______________________________
W polskich warunkach, posiadanie mocnego, sztywno zestrojonego auta z napędem na tył to przejaw sadomasochizmu
Wszystkie basy z radia dalem na zero, pokrecilem gainem tak jak mowisz i juz wszystko smiga. w koncu mam dobry basik, bo z tuby to kiepsko gralo..
teraz tylko pora odkladac na dynamatki..
_______________________________
Pamiętaj aby wygłuszyć drzwi...
No i gitara
_______________________________
W polskich warunkach, posiadanie mocnego, sztywno zestrojonego auta z napędem na tył to przejaw sadomasochizmu