Co wasz denerwuje podczas jazdy samochodem? Chodzi mi o innych uczestników ruchu oraz pasażerach.
Mnie najbardziej wkurza (jeżeli chodzi o innych uczestników) brawura i całkowity brak myslenia podczas jazdy i nie mówiąc już o braku znajomości przepisów wyłaczą swiatła i klapa całe skrzyzowanie zawalone i nie ma sie jak ruszyć to jest wrecz śmieszne ale prawdziwe, za to pasażer może u mnie w aucie wszystko ale jak kogoś nie lubie to niech lepiej trzyma się z daleko od mojego auta, wyjątkiem jest jedzenie oczywiście można jeść ale niech nie uświni mi wszystkiego w koło, palić też można ale do popiołu jest popielniczka a nie dywanik
Zmieniony przez - rejent2 w dniu 2010-02-03 19:53:03
Zmieniony przez - rejent2 w dniu 2010-02-03 19:53:59
U mnie palic nie można, żreć nie można, pić tak.
Wqrzają mnie osoby jeżdżące na letnich 30km/h , kobitki i inne olamy jeżdżące 40km/h, osoby nie wyłączające kierunków lub jeżdżące bez nich, kierowcy ciężąrówek którzy nie zjeżdżają chociaż więcej niż 90km/h nie są w stanie jechać. A najbardziej wqrviają mnie ci wymuszający pierwszeństwo i niepotrafiący odstać swojego w korku tylko objeżdżają bokiem i się próbuja wpieprzyć. Do tych zawsze mam chęć wyjść z auta
_______________________________
[http://www.spritmonitor.de/en/detail/393753.html]
Po pierwsze kierowcy ZTM oraz taksówek i oni są po prostu mistrzami w wyprowadzaniu mnie z rownowagi a szczegolnie ci pierwsi. jesc raczej pozwalam pic tez , palic nigdy pomijajac fakt ze lubie swoj samochod, to zwyczajnie dusilbym sie w dymie. w dalszym ciagu wkurzaja mnie ludzie ktorzy nie uzywaja kierunkowskazow i sie wpychaja (np z prawego w lewo itd) no i nie zorientowanych i nieogarnietych w sytuacji oraz takich ktorzy zwalniaja do 20 km/h na 500 m przed skretem.
i jest jeszcze jedna rzecz, moze nie bezposrednio podczas jazdy ale jednak - otoz sa to naplywowi mieszkancy Warszawy , po pierwsze tworza sie przez nich straszne korki (widac to kiedy wyjezdzaja na swieta i maiato pustoszeje). I po drugie co chyba nawet wazniejsze to oni sie najwiecej wpychaja , jezdza jak dupki i to oni tworza stereotyp warszawskiego kierowcy - cwaniaka - co cham to ma jakies dziwne blachy TSK, WS, NOL, WGR itd itp - nie zebym cos do kogos mial ale to sa moje obserwacje. Z tym WS to nie zeby porkiego wkurzyc ale ostatnio burak nie dosc ze mnie wyruchal prawym w lewo to jeszcze bez zajakniecia zajechal mi droge , a potem sie dziwi ze mu mrygam
I jak przy obecnej pogodzie ludzie nie odśnieżą lamp tylnych i nie widać kiedy hamują
Zmieniony przez - serekkox w dniu 2010-02-04 15:05:23
_______________________________
W polskich warunkach, posiadanie mocnego, sztywno zestrojonego auta z napędem na tył to przejaw sadomasochizmu
- zakaz palenia w aucie, żreć można tylko pizze na kartonie
- zakaz dotykania radia !
wkurzają:
- ludzie jezdzacy 50 lewym pasem na 70tce
- kobiety kierowcy przykro mi to stwierdzać
- dziurawe drogi, przez co brak komfortu
ostatnio wyluzowałem na drodze, kiedyś mnie więcej rzeczy irytowało
_______________________________
"As far back as I can remember, I've always wanted to be a gangster." -- Henry Hill, Brooklyn, N.Y. 1955.