Witam,
Od 3 lat jestem szczęśliwym posiadaczem toyoty corolli E12 z roku 2002. Generalnie przez te 3 lata nie miałem z tym autem żadnych problemów, naprawde godne polecenia, nie psuje się, przyjemnie sie prowadzi, nieźle wygląda... ale czas na zmiany.
Generalnie chodzi mi o kupno czegoś kilka lat młodszego, przyajmniej 2005 lub nawet 2006.Zdaje sobie sprawe że jak nie za dużo dołoże to nie moge liczyć na auto podobnej marki z rocznika który mnie interesuje bo toyota dość mocno trzyma cene ale w oko wpadły mi 2 auta które są nowsze lecz niestety marek które nie są traktowane zbyt prestiżowo...
Póki co chodzą mi po głowie 2 auta(cena max 25k):
opel astra III- tylko problem w tym że wersja 3 drzwiowa jest "mega" super mi sie podoba z wyglądu ale z tego co szukałem nie ma za dużego wyboru tych autc w woj,łódzkim...wersja 5 drzwiowa już mnie tak nie powala...
ford focus mk2- z wyglądu bez szaleństw ale może być, w środku też całkiem ładnie...
Czy ktoś z Was ma coś do powiedzenia o tych samochodach?
zależy mi na dieslach, z forda silnik 1.6 wydaje sie być dość oszczędny itd... nie chce za dużego silnika, głównie chodzi mi o ekonomiczną jazde, dużo jezdże po mieście wiec szukam oszczędności na paliwie...
chyba że macie swoje typy?mazd 3 mi sie podoba, ale za drogo, bmw 1 super ale też nie ta cena...
Braciak kupił astrę III 1,6 16V z 2006r. za jakieś 26K pól roku temu od gościa z Konstantynowa łódzkiego bodajże.
Koleś zajmuje się tylko sprowadzaniem astrIII/vectrC jak coś mogę poszukać namiarów i Tobie dać. A furki ma zawsze pierwsza klasa.
Co do astry to strasznie prosta konstrukcja ale za to i niesłychanie trwała więc nie ma problemów z zawieszeniem, ciężko jest je zajeździć, diesle dosyć fajne (prócz 1,3CDTI - za słaba konstrukcja) ale jak to wszystkie commonraile w serwisie bywają kosztowne.
_______________________________
[http://www.spritmonitor.de/en/detail/393753.html]
Common rail tzn. diesle nowego typu montowane teraz w każdym aucie charakteryzyjące się: wysoką mocą, niskim spalaniem oraz dobrą kulturą pracy. Jexdzi się nimi zayefajnie ale koszty ewentualnych napraw są duże. Tzn. wymiana kompletu wtryskiwaczy 4K, wymiana koła zamachowego 3K. To jest zmorą tych silników, chyba ze kupisz auto z nieduzym przebiegiem to masz szansę pojeździć albo juz po naprawie powyzszych komponentów, chociaż nikt nie kupuje diesla żeby robić małe przebiegi. Bo tak istnieje pewne ryzyko. Chyba że ciebie to nie przeraża.
Kontakt przesle Tobie póxniej bo muszę wziąć od brata.
Ogólnie te usterki nie są uważane za jakieś wady, to są wydatki uważane za eksploatacyjne takie jak rozrząd i klocki w nowszych dieslach jeszcze dochodzi filtr cząsteczek.
Średnio i wtryskiwacze i koło dwumasowe kwalifikują się do wymiany co 200tyś. kilometrów, ale raz to jest wcześniej raz później a i nigdy nie mamy pewności jaki faktycznie przebieg ma auto i jak było eksploatowane.
Z reguły z tego co wiem diesle sprzedawane są z przebiegami z tych przedziałów.
Dla tego wymieniłem swoją Vectrę B w dieslu na Vectrę C z beznyniakiem 1,8 i też braciak zminił Focusa 1,8 diesla na Astrę III w benzynie 1,6
_______________________________
[http://www.spritmonitor.de/en/detail/393753.html]
eksploatacyjne za taka kase?? to grubo.... myślisz ze auta z 2005 czy 2006 maja juz blisko 200tys przebiegu? to gdzie Ci ludzie jezdza? szok....a jak sie objawiaja te usterki? "zdycha" i tyle? da sie jakos to przewidziec? na co zwrocic uwage przy kupnie?
dzieki wielkie za wypowiedzi....dużo mi pomagasz <spoko>
No tak się oprzyjęło, pamietam kiedyś czytałem test Citroena C4 HDI, chwalili go za super bezawaryjność tylko co parę lat trzeba było wrzucić 12K na wtryskiwacze, zamch i filtr cząsteczek stałych
Ale wracając do tematu, jak z Braciekiem ogladaliśmy AstryIII w dieslach to przebiegi byłu po 170K-150K, czyli trzeba było się spodziewać powoli najgorszego o ile to były rzeczywiste przebiegi. Nikt nie kupuje moim zdaniem diesla żeby jeździć małe odległosci i nikt nie sprzedaje pewnego auta.
Co do wtryskiwaczy to potrafia paść tak po prostu, nieraz dzieją się jakieś cyrki, spadki mocy, falowania obrotów. Można podłączyć z interface'em i zbadać stan zuzycia wtryskiwaczy. Co do koła zamachowego to zaczyna troche chałasować jeśli daje o sobie znać ale to nie jest długotrwały stan który można dużo wczesniej przewidzieć.
_______________________________
[http://www.spritmonitor.de/en/detail/393753.html]
poczytałem,popytałem i chyba jednak zostanę przy benzynie...do pracy mam max 10km, do dziewczyny tyle samo...nie robie za częto długich tras to szkoda sie stresowac...a co do wygody?środka? innych rzeczy jakieś sugestie?
chwila chwila chwila... nie bedziemy Ci tutaj pisać co to common rail czy co inne bo od tego jest wujek google i ciocia wikipedia. ale napisać moge że Diesle dzielimy ze względu na znajdujący się w nich układ dawkujący paliwo:
- te na pompie rotacyjnej
- te na systemie common rail (większość wszystkiego co nowe)
- te na pompowtryskach (głównie VW, ale z tego co wiem to nowa Skoda SUPERB też śmiga jeszcze na pompo)
ogólnie jestem zwolennikiem starych technologii pompy rotacyjnej ze względu na jej awaryjność (znacznie mniejszą w porównaniu do CR czy pompo), ekonomie i ogólnie koszty utrzymania, napraw. ale za 25K kupi się już całkiem młode auto więc wątpie żeby jeszcze coś było na pompie rozdzielnikowej.
pozdrówka
_______________________________
plan JDM...