Mapa Fotoradarów:
[http://www.antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow/]
Zasłonięcie jednej cyfry na tablicy to śmiech na sali... Przy zasłonięciu jednej cyfry masz potencjalnych 10 sprawców (pojazdów) i jest niemal pewne, że w tych dziesięciu nikt nie ma samochodu takiej marki i rodzaju jak ty... Przy literze sytuacja wyglada podobnie.
Już lepiej ściągnąć tablice z przodu i za******lać jak leci (+ ulotka na szybę we miejscu naklejki). Przy kontroli możesz za to dostać chyba 100 PLN, ale przecież jeszcze zostaje ciśnięcie kita, że się ramka połamała itp. albo 50 PLN w łape. Za komfort jazdy trzeba płacić.
Poza tym są fotoradary robiące pomiar z tyłu (oddalającego się) pojazdu. No i suszary.
Spraye nie działają- naświetlanie w lampie fotoradaru jest na światło podczerwone.
Ja jak się wybieram w dalszą trasę, to obczajam mapkę fotoradarów, zwalniam i jestem bardziej czujny w strefach zabudowania, obserwuje innych kierowców (mruganie z naprzeciwka, podejrzanie wolno jadące samochody, szczególnie na miejscowych blachach). Dobrze jest sie też uczepić jakiegoś kumatego z batem na dachu.
Dużo jeżdżę, a nie dostałem ani razu mandatu za kółkiem. Może to tylko fart, ale zawsze warto spróbować, skoro to nic nie kosztuje.