Mimo iż na forum goszczę od ponad roku, dopiero teraz zdecydowałem sie zamieścić foty. Bądź co bądź - są dla mnie dość
osobiste i kontrowersyjne - z jednej strony cieszę się, ze żyje, z drugiej - nie jest to miłe uczucie i kiedy do niego
wracam, to dziwny dreszcz przebiega mi po plecach... Nie wiedzieć czemu - przez głupotę, wypity w nocy alkohol, gówniarską
fantazje omal nie zabiłem siebie i kogoś...
Może zacznę od mojego pierwszego "Proboszcza", który "nie zmieścił się"w zakręt pod Konstancinem (170km/h) i poszedł w pas
W każdym bądź razie - jak widać z fotek silnik i mechanika nietknięte ;)
W lipcu 2007 pojechałem pod Poznań po następce dla "Czarnej Perły".
Niestety auto było totalnie zaniedbane i wymagało mnóstwa pracy.
Aczkolwiek mogę powiedzieć, ze wiekszość prac mam za sobą.
Został gruntownie przemalowany, została wymieniona część tapicerki, pousuwane usterki elektryczne itd.
Ponadto kupiłem mu nowe Felgi i oponki Dunlop'a (przyprowadziłem go na 14 calowych, zimowych Yokohamkach, a był koniec
lipca - niezapomniane przeżycia :lol: )
Przy silniku póki co nie grzebałem, nie licząc wymiany świec, oleju, filtrów i układu dolotowego. Mam nietknięty silnik i
skrzynie z "Czarnucha" więc jak Kalii się obrobi trochę, coś z nim wymyślimy.
Wogóle "Czarnuch" już oddał trochę organów "Czerwonemu meteorowi"
Kompletny wydech (miałem nowy), dywaniki, blendę z dodatkowym" STOP'em", mieszek na gałe i wiele innych pierdółek, bez
Mały upgrade - Probek zyskał nowe wahacze i sprężyny (obniżające przód 30 mm). Przód czerwone - tył niebieskie.
Autko nie straciło na komforcie zanadto, za to zyskało na zakrętach :D
Silnik został wymieniony na ten z rozbitka i hula jak złoto.
niestety wiem z doswiadczenia ze czesto nic to nie zmienia- oby w tym przypadku bylo inaczej - prawko zabrali ? pisales cos o tuningu tego auta - jakies specyficzne osciagi ?
Na razie tylko kapitalka i zawieszenie obniżone. Także dolot i wydech zostały zmodyfikowane. Przez zimę wymienię hamulce, bo te seryjne przy większych prędkościach bardziej można określić mianem spowalniaczy.
Jak już się solidnie dotrze (czyli ok lutego), to zostanie zapakowany kompresorek mechaniczny z mesia C class
To oczywiście będzie wymagało przeprogramowania map paliwa, czyli zakupu SMT6 i wystrojenia wszystkiego. Na szczęście pompa paliwa i wtryski są nadmiarowe, więc nie będę musiał nic z nimi robić.
Moc w jaką celuje to ok 180KM.
Co do konsekwencji wypadku, to obyło się dość łagodnie z racji tego, ze sam się przyznałem i napisałem wniosek o samoukaranie (czy jak to tam się nazywa)i stanęło na opłacie na szpital-pomnik dziecka i koszty procesowe. Teraz mam jeszcze okres próby więc muszę uważać, bo jak popełnię świadomie przestępstwo, to automatycznie dokładaja mi ta sprawę.
Zmieniony przez - Taxon w dniu 2008-11-06 15:23:54
jaki pomnik dziecka?
_______________________________
"As far back as I can remember, I've always wanted to be a gangster." -- Henry Hill, Brooklyn, N.Y. 1955.
Nie pamiętam - w każdym bądź razie chodzi o jakąś fundację na rzecz chorych dzieci, więc przynajmniej mam satysfakcję, że pomogłem dzieciakom, a nie zasiliłem konta tych państwowych nierobów