FORUM MOTORYZACJA
samochody tuning imprezy mechanika giełda

∑ temat został odczytany 2169 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

MOTORYZACJA | Samochody, porady i opinie
Honda FR-V czyli rodzinny sześciopak 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Honda FR-V czyli rodzinny sześciopak"   
 
QUANTO
 Wysłana - 8 maj 2007 13:12        | zgłoś naruszenie regulaminu

Tym razem do naszego testu otrzymaliśmy Hondę FR-V z silnikiem wysokoprężnym 2.2 i-CTDi. Krótko mówiąc Honda FR-V jako 6 osobowy ciekawy Vanik z silnikiem od Accorda.
FR-V to typowe rodzinne auto. Odchodząc do pospolitych 5 osobowych samochodów wymyślono coś takiego jak Van, czyli jak się domyślacie chodzi o 6 miejsc. Prezentowany model Hondy to właśnie typowy "sześciopak". Do końca nie wiem, kto wymyślił samochód z sześcioma niezależnymi fotelami. Być może była to odpowiedz Hondy na produkt Fiata, jakim była znana nam wszystkim obrzydliwa, Multipla która miała na celu zachować koncepcje wielo pojemnego środka transportu dla pokaźnej rodziny.
Jak widać w Hondzie mamy powtórkę z rozrywki, na szczęście wszystko w dużo ładniejszym opakowaniu. Po pierwsze FR-V zachował tradycyjną bryłę, htachbacka choć dużego i mocno poszerzonego. Japończycy stworzyli FR-V tak, by wszyscy pasażerowie czuli się w nim jak w samochodzie osobowym.
W przekroju poprzecznym FR-V to niemal kwadrat, ale trudno się dziwić, sylwetka wymuszona jest pojemnością wnętrza i zastosowania trzech niezależnych foteli w rzędzie.
Równie ciekawie jest wewnątrz. Masywna deska rozdzielcza z początku może trochę przytłaczać wielkością i czernią tworzywa, szybko jednak można się do niej przyzwyczaić a jeszcze szybciej odkryć jej funkcjonalność. Zegary są na swoim miejscu, sterowanie radiem i klimatyzacją również, czyli na środku deski.
Tuż pod lewarkiem w bardzo niecodzienny sposób wyrasta nam ogromna dźwignia hamulca ręcznego, którą ciągnie się do siebie. Kolejny dziwoląg to umiejscowienie klawiszy szyb elektrycznych po prawej stronie na desce rozdzielczej. Niby dziwne a jednak przyzwyczaić się można bardzo szybko. Na szczęście na tym kończy się ekstrawagancja. Pozostałe wskaźniki jak zawsze były tak i w FR-V raczej znajdują się na miejscu.

Wygoda i Komfort:

Jak już wiecie FR-V jest vanem. Ma 2 rzędy siedzeń, co nowością nie jest. Jednak, że każdy rząd ma siedlisk w ilości 3 (słownie: trzy) to już też wiecie. Jednak jak wygląda sprawa z wygodą i komfortem. Bym powiedział, że została podzielona również na 2 rzędy. Pierwszy jest dość mało wygodny ze względu na krótkie i dość twardawe siedziska. Również nie przemawia uboga regulacja, osobą o stosunkowo większych gabarytach będą narzekać na brak miejsca za kierownicą. Jedynie środkowy pasażer może sobie pozwolić na większy komfort, dzięki możliwości odsunięcia fotela o dobre kilkadziesiąt centymetrów do tyłu. Jeśli natomiast ten fotel nie zajmuje żadna osoba. I tutaj najlepsza rzecz, jaka nam się spodobała. W środkowym fotelu można ładne złożyć oparcie, dzięki czemu uzyskujemy jeden z najwygodniejszych podłokietników, o jakie miałem przyjemność się opierać. Jest po prostu mega wielki, może również posłużyć jako podręczny stolik śniadaniowy podczas wyjazdu do pracy. Naprawdę polecam. Po zakończonej konsumpcji naszego śniadania resztki możemy wrzucić do podręcznego dosłownie jak dla mnie kosza na śmieci, który znajduję się pod tym wielofunkcyjnym siedzeniem. Natomiast, jeśli siedzi na nim pasażer funkcje podłokietnika pełni jego kolano ;).
O ile do ilości miejsca z przodu można mieć zastrzeżenia, to do miejsca na tylnych fotelach juz nie. Trzy niezależne fotele pozwalają na wysoki komfort podróżowania trzem dorosłym i rosłym osobom. Dodatkowo środkowy fotel można głęboko cofnąć, co po pierwsze zwiększa ilość miejsca na wysokości barków, a po drugie pozwala przedniemu środkowemu pasażerowi na taki sam manewr. Jedynym ograniczeniem jest tutaj ilość bagaży w bagażniku - odsunięty fotel zmniejsza jego pojemność o dobre parędziesiąt litrów.
Sam bagażnik jest nie tak mały jak by mogło się wydawać. W konfiguracji podstawowej, czyli trzy tylne fotele postawione, środkowy zrównany z zewnętrznymi, jego pojemność wynosi 439 litrów do wysokości okien, czyli tyle co rekordziści wśród hatchbacków i przeciętna dla sedanów - jednym słowem: wystarczająca. Jeśli nie, to możemy złożyć każdy z trzech tylnych foteli, uzyskując odpowiednio więcej miejsca, na dodatek z zupełnie płaską podłogą. Dłuższe przedmioty również można przewieźć w FR-V, wszak składa się oparcie przedniego środkowego fotela. Największą wadą jest brak możliwości złożenia oparcia przedniego prawego fotela, wtedy można by było przewieźć naprawdę spore przedmioty. Plusem jest za to duży otwór załadunkowy z nisko umieszczoną dolną krawędzią.
Silnik:
Jak już wspominałem na samym początku testowaną wersje FR-V napędzała wysokoprężna jednostka skonstruowana od samego początku od nowa przez Hondę (no prawie, bo zastosowany tu common rail jest wszak Boscha). Po raz kolejny ciężko wyjść bez słowa uznania.
Pojemność 2,2 litra, 140 KM mocy przy 4000 Obr/min, 340 Nm przy 2000 Obr/min i płaska charakterystyka momentu obrotowego. Nic dodać nic ująć. Myślicie zapewnie o cichej pracy rolniczego diesla. I tu was rozczaruje. I-CTDi pracuje bardzo cicho, stabilnie i równo, bardzo łatwo jest zapomnieć, że wiezie nas diesel. Spalanie na poziomie 8-10 litrów to na tą klasę auta o tych gabarytach to wynik bardzo dobry. Również na spalanie przyczynia się 6-biegowa manualna skrzynia.
Zawieszenie:
Na nasze nieszczęsne polskie drogi sprawuje się dobrze, biorąc pod uwagę poszerzona wersje FR-V. Nawet przy ostrzejszej jeździe samochód prowadzi się przyzwoicie, zakręty pokonuje całkiem nieźle jak na wyższe auto. Komfort jazdy nie pogarsza się przy pełnym załadunku, jest przewidywalny. Do hamulców nie można mieć zastrzeżeń, choć przy większej prędkości na koleinach mogą zachować troszkę nerwowo, ale to prawdopodobnie z większego rozstawu kół i szerszych opon.
Podsumowanie:
Honda FR-V 2.2 i-CTDi jest jedną z ciekawszych pozycji i dobrze przystosowanych na aktualne warunki rynkowe. Na pewno warto się na nią zdecydować, jeśli mamy 6 osobową rodzinę. Wersja z wysokoprężnym dieslem jest znacznie droższa od bardzo podobnej jednostki 150-konnej dwulitrowej benzynówki. Decyzję należy naprawdę dobrze przemyśleć i przeliczyć do własnych wymagań. A różnica w cenie jest znaczna. Jednak diesel zapewni nam dużo lepsze osiągi, mniejsze spalanie tańszego paliwa. Obojętnie, co wybierzecie tak czy siak otrzymujemy pojemny, całkiem wygodny dla wszystkich 6-osób w połączeniu z dobrym wyglądem oraz świetnym silnikiem.

artykul pochodzi z [www.motoflesz.pl]
______________________________
 
SPROWADZE KAŻDE AUTO Z USA - 0692608724

 
orzeszq
 Wysłana - 8 maj 2007 18:40      [zgłoszenie naruszenia]













_______________________________
 
Proste są dla szybkich samochodów - zakręty dla szybkich kierowców

 
orzeszq
 Wysłana - 8 maj 2007 18:42      [zgłoszenie naruszenia]






















_______________________________
 
Proste są dla szybkich samochodów - zakręty dla szybkich kierowców

 
orzeszq
 Wysłana - 8 maj 2007 18:43      [zgłoszenie naruszenia]







_______________________________
 
Proste są dla szybkich samochodów - zakręty dla szybkich kierowców

 
QUANTO
 Wysłana - 8 maj 2007 19:40      [zgłoszenie naruszenia]

o i fotki mamy
_______________________________
 
SPROWADZE KAŻDE AUTO Z USA - 0692608724

 
Robson_87
 Wysłana - 9 maj 2007 15:29      [zgłoszenie naruszenia]

calkiem fajny vanik, od wspomnianego fiata duzy ladniejszy.

_______________________________
 
lans bajera i wino w kieszeni!%-)

 
YoungBuck
 Wysłana - 10 maj 2007 16:41       [zgłoszenie naruszenia]

nigdy mi sie nie podobaly vany...nawet jak bede mial 4 dzieci (odpukac) to i tak 'tego' nie kupie

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Honda FR-V czyli rodzinny sześciopak



wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia Agencja Interaktywna

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0