Siema poszukuje jakiegoś skutera o pojemności 125. Zeby nie był drogi. Widziełm oferte Aprili są super ale za drogie. Piagio też raczej odpada (drogie)
A może ktoś z was ma skuter i może coś o nim powiedzieć. Za każde info będe wdzięczny.
A tak nawiasem to najdroższy skuter jaki widziełm to 44 000zł ale maszyna nieziemska. Jak bde miał czas to wkleje i wam pokaże.
Silnik jest na stałe przymocowany do ramy podobnie jak w Tmax`ie, co na pewno poprawi resorowanie oraz sztywność tylnego zawieszenia. Napęd jest przekazywany za pośrednictwem wału. Skrzynia biegów to typowy V-Matic bezstopniowy. Zawieszenie tylne jest regulowane wstępnym napięciem sprężyny co jest przydatne wtedy, gdy jeżdzimy solo lub z pasażerem na maxa obładowani. Skuter wyposażono w patentowe rozwiązanie Hondy system ABS CBS (za dopłatą), jest to system automatycznego rozkładu siły hamowania sprzężony z układem antypoślizgowym. Ten układ przywędrował z osławionego Gold Winga. Kolejna nowinka to wtrysk paliwa oraz katalizator, co na pewno wpłynie na ekologiczność i kulturę pracy silnika. Nowinką niespotykaną jest układ wyłączający podczas długiego postoju na skrzyżowaniu silnik i automatycznie go uruchamiający, przy czym jest możliwość wyłączenia tej opcji przyciskiem na desce rozdzielczej. Stylistyka nawiązuje do typowej linii dla Hondy, a więc skuter jest nowoczesny ale bez ekscentryki, po prostu elegancja wyważona z nowatorstwem. Zwraca uwagę wiele szczegółów wykończenia jak siodło, tłumik, elementy mechaniczne, wszystko najwyższych lotów. Deska rozdzielcza typowa dla samochodu wyposażona w czytelny prędkościomierz obrotomierz i wyświetlacz ciekłokrystaliczny.
To wszystko czyni z SilverWinga pojazd dla jeźdźców z żyłką do dwóch kół, którzy jednak nie chcą rezygnować z wygody.
Zagrożenie, nie jest to skuter do codziennego użytkowania, w zatłoczonych miastach sprawdzają się lepiej małe, lekkie i poręczne pojazdy. Tak więc jest to sprzęt dla zamożnych turystów, lub osób mających naprawdę daleko do pracy, a pragnących poruszać się pojazdem osławionych modsów. Mimo tych cech i moich znikomych potrzeb komunikacyjnych, przejeżdżam około 1500 km miesięcznie, chciałbym go mieć. Po pierwsze dlatego, że jest kompromisem pomiędzy skuterem i motocyklem, przyspieszenie i prędkość maksymalna są zadawalające, a po drugie dlatego że jest piękny i zaspokaja moje chciejstwo
Tylko żeby się zmieścić w budżecie, to musiałby być to sprzęty w okolicach 2000 roku produkcji. Niestety. Ewentualnie możesz kupić nowego chińczyka, ale to będzie gówno. Poza tym na dobrą sprawę przede wszystkim patrzy się na stan i przebieg, a nie rocznik
polecam najbardziej ze wszystkich 125 yamahe majesty bo kuzyn ma i jest to dobry motorek- turystyk wiec wiadomo ociezaly kapke ale i tak ma spory zapas mocy i zbiera sie ladnie a przy tym pakowny i stabilny no i malo pali- kolo 3-3,5 litra
_______________________________
Kawałsuki