A więc tak, auto to skoda pick-up czyli mała, 2-osobowa kabina.
Radio Clarion na CD 4x50 (nie pamiętam teraz modelu), jakiś stary wzmacniacz alpine, 13' w drzwiach no-name. I chciałbym wsadzić jeszcze w samodzielnie zrobionej zabudowie/panelu między fotelami coś takiego [http://www.allegro.pl/item202198003_powerbas_s_6c_jeden_glosnik_bcm_.html] + jeszcze jeden głośnik w rozmiarze np. 6x9, 16' , 20'. Co o tym myślicie?
Na przod Helix blue 52 niedzy fotelami Sub 20cm Hertz es 200 i do tego wzmacniacz carpower HPB-602 kable dietz 10mm. W 1000zł sie wyrobisz a bedziesz zadowolony
Mysle ze starcza bo odleglosc akumulatora od srodka gdzie bedzie lezal wzmacniacz bedzie malutka.
Oczywiscie wygluszenie drzwi obowiazkowe.
Podaj tez rodzaj muzyki jakiej najczesciej sluchasz i fundusz.
Zmieniony przez - serekkox w dniu 2007-06-10 00:29:50
_______________________________
W polskich warunkach, posiadanie mocnego, sztywno zestrojonego auta z napędem na tył to przejaw sadomasochizmu
Bardziej chodziło mi o to czy takie rozmieszczenie ma sens(głośnik między fotelami), dużo kasy w takie auto nie chce ładować. Wysokotonowe sobie odpuścić?
Nie rozumiem tego pytanie o glosniki wysokotonowe. Z przodu nie ma fabrycznego miejsca na ic montaz
Montowanie glosnikow z tylu to zly pomysl poiewaz psuja one cala scene muzyczna. Dobry zestaw na przodzie (w wygluszonych drzwiach) i do tego jakis ewentualnie maly subik i nie bedzie sie dalo wysiedziec w aucie.
_______________________________
W polskich warunkach, posiadanie mocnego, sztywno zestrojonego auta z napędem na tył to przejaw sadomasochizmu