FORUM MOTORYZACJA
samochody tuning imprezy mechanika giełda

∑ temat został odczytany 738 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

MOTORYZACJA | Samochody, porady i opinie
Kupno używanego auta, na co zwrócic uwagę + Automat 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Kupno używanego auta, na co zwrócic uwagę + Automat"   
 
AliBabus
Dupowoziarz
 Wysłana - 4 styczeń 2010 12:31        | zgłoś naruszenie regulaminu

Lista jest długa. Okazuje się jednak, że nawet motoryzacyjni laicy mogą skontrolować stan samochodu. Wystarczy odrobina chęci, wprawne oko, a najlepiej zabrać kogoś ze sobą i podzielić się zadaniami


Samemu łatwo o wielu rzeczach zapomnieć, szczególnie gdy kupowany samochód nas zauroczy. Najwięcej uwagi poświęćmy rzeczom najdroższym w naprawie: nadwoziu, silnikowi i skrzyni biegów oraz elektronice. W aucie z napędem 4x4 lub automatyczną skrzynią biegów przyjrzyjmy się kondycji tych podzespołów, a w kabriolecie obejrzyjmy dokładnie dach. Nie zapomnijmy przejechać się po dziurawej drodze i sprawdzić, jak silnik radzi sobie na wysokich obrotach. Testową przejażdżkę najlepiej odbyć w milczeniu i skupieniu. Nie bójmy się pytać właściciela o historię auta. Jeśli będzie odpowiadać niechętnie albo będzie niemiły, być może ma coś do ukrycia. Z drugiej strony nie dajmy się zwieść, gdy nadmiernie zachwala sprzedawany samochód.

Co należy zweryfikować w miarę możliwości?
- ślady rdzy na nadwoziu - szczególnie tam, gdzie nie powinno ich być (pod wykładziną bagażnika, na powierzchni blachy, na progach i podłodze) oraz tam, gdzie często występuje (włóż rękę pod nadkola, przyjrzyj się uważnie krawędziom drzwi i maski od wewnątrz, zajrzyj pod uszczelki);





- ślady szpachli - pęknięcia, przebarwienia, wybrzuszenia - karoserię można opukać, zbadać magnesem za kilkadziesiąt złotych lub profesjonalnym miernikiem lakieru. Szpachli i śladów napraw blacharskich warto szukać także na elementach nośnych nadwozia (podłużnice, progi i słupki);





- podejrzane różnice w odcieniach lakieru i nierówne szpary nadwozia - wbrew pozorom wiele można wywnioskować nawet ze zdjęć samochodu (szczególnie, jeśli właściciel zastosował nieoryginalne elementy lub części z innego rocznika). Poprośmy o dodatkowe zdjęcia auta w dużej rozdzielczości i przy różnym oświetleniu, także z użyciem lampy błyskowej. Obejrzyjmy w internecie fotografie oryginalnych, nowych egzemplarzy i sprawdźmy, czy nasz potencjalny nabytek ma emblematy i dodatki w fabrycznych miejscach. Niewielkie jest prawdopodobieństwo, że właściciel założył na przykład zderzak z modelu sprzed liftingu lub oświetlenie z innej wersji;





- plastikowe osłony pod maską i pod nadwoziem, spinki nadkoli, ślady zdartej farby na śrubach blach;

- ślady wilgoci na podsufitce i wykładzinie wnętrza oraz bagażnika;





- nierówne mocowanie lamp i reflektorów, klosze i szyby różnych producentów lub z rożną datą produkcji (choć to się czasami zdarza);

- ściąganie auta przy hamowaniu, przyspieszaniu, podczas jazdy ze stałą prędkością;

- stuki przy skręcaniu i dodawaniu gazu (zazwyczaj objaw zużytych przegubów);

- stuki na nierównościach - pół biedy, jeśli to sworzeń lub łącznik stabilizatora, gorzej jak zużyte wahacze lub pęknięta sprężyna zawieszenia;

- nierównomiernie zużycie ogumienie, także od środka;

- szumy z kół podczas jazdy, czasami słyszalne tylko na tylnej kanapie, przy pewnych prędkościach i w czasie pokonywania zakrętu (na przykład objawy zużytych łożysk);

- nierównomierna praca silnika na wolnych obrotach i przy wchodzeniu na wysokie obroty, dławienie się;

- niepokojące dźwięki, "cykanie" lub dzwonienie i stuki spod pokrywy zaworów;

#




______________________________
 
[http://www.spritmonitor.de/en/detail/393753.html]

 
AliBabus
Dupowoziarz
 Wysłana - 4 styczeń 2010 12:33      [zgłoszenie naruszenia]

- wycieki z silnika, skrzyni biegów i okolic - warto wjechać autem na kanał i obejrzeć stan uszczelek oraz osłon pod silnikiem;








- dymienie przez otwór bagnetu oleju przy odpalonym silniku;

- pęcherzyki powietrza w zbiorniczku wyrównawczym chłodnicy (przy odpalonym silniku i dodaniu gazu) i konsystencja płynu (rdzawy kolor oznacza, że najwyższy czas na wymianę);

- po odpaleniu i dodaniu gazu szary lub niebieski dym wydobywający się z rury wydechowej oraz zapach benzyny lub oleju. Najlepiej zaskoczyć sprzedającego lub umówić się, że auto będzie czekać na oględziny z zimnym silnikiem (szary dym w aucie z silnikiem benzynowym zazwyczaj oznacza zły stan mieszanki, niebieski - nadmierne zużycie oleju i wróży konieczność wymiany pierścieni lub uszczelniaczy);

- dymienie przy zmianie biegów na wysokich obrotach - spaliny powinny być w zasadzie niezauważalne, pomijając biały dym przy niskiej temperaturze;

- w autach z silnikami diesla czarny dym oznacza zużyte wtryskiwacze, niesprawną pompę lub zanieczyszczony układ wtryskowy;

- w samochodzie z instalacją LPG należy sprawdzić, czy nie pływają obroty i jak pracuje silnik na obydwu rodzajach paliwa - zarówno na postoju, jak i podczas jazdy, włącznie z wkręcaniem na wysokie obroty oraz redukcją biegu. Warto obejrzeć dolot powietrza i zapytać właściciela o zabezpieczenia instalacji przed "kichaniem", stan osprzętu elektrycznego, wiek instalacji i dokumentację;

- nieszczelności chłodnicy;

- nieszczelności układu wydechowego;

- problemy ze zmianą biegów (wyskakujące biegi, ciężka praca lewarka, "haczenie") - najlepiej sprawdzać skrzynię podczas redukcji z trzeciego na drugi bieg;

- "ślizganie" się sprzęgła (zwiększanie obrotów podczas wysprzęglania i zmiany biegów, straty dynamiki, problemy z ruszeniem z miejsca);

- szarpanie przy ruszaniu i stuki w układzie napędowym przy zmianie biegów;

- drżenie silnika lub dźwigni biegów przy zmianie obciążenia i na postoju (może to być objaw np. zużytych poduszek układu napędowego);

- niesprawny układ elektryczny (elektrycznie sterowane szyby, lusterka, szyberdach, niedziałające wycieraczki wraz z regulacją, ogrzewanie tylnej szyby i foteli, spryskiwacz i wycieraczka tylnej szyby itp.);

- niesprawne ogrzewanie lub klimatyzacja, szumy sprężarki i głośna praca sprzęgła załączającego układ;

- nierówne cyferki na liczniku przebiegu świadczące o cofaniu licznika oraz ślady odkręcania panelu zegarów;

- mocno wytarta kierownica, gałka biegów, nakładki na pedałach, przetarta tapicerka, rysy wokół stacyjki;

- faktura zaślepek poduszek powietrznych i kontrolka systemu SRS oraz inne lampki, sygnalizujące działanie pokładowej elektroniki (nie wszystkie powinny gasnąć razem z kontrolkami ładowania i oleju);





- stan uszczelek drzwi;





- zniszczony fotel kierowcy, uszkodzone lub zużyte prowadnice i bujające się oparcie, podarty lewy boczek od częstego wysiadania;
- wypalone i pożółkłe klosze reflektorów,

- działanie hamulca ręcznego,

- poziom oleju, płynu hamulcowego i chłodniczego, prędkość osiągania temperatury eksploatacyjnej i prawidłowe położenie wskazówki temperatury cieczy chłodzącej - może zdradzać, że silnik jest niedogrzany lub przegrzewa się,

- automatyczna skrzynia biegów powinna przenosić napęd bez szarpnięć, przy zmianie biegów obroty nie mogą wzrastać, obserwujemy zwyczaje właściciela (więcej tutaj );

- układ ABS - gwałtownie wciśnij pedał hamulca - auto powinno zahamować bez zblokowania kół, a pedał hamulca zapulsuje;

- pedał hamulca nie powinien być miękki, ani się zapadać;

- sprawdzamy, czy pasy bezpieczeństwa się poprawnie zwijają i nie wystają z nich metki ostrzegawcze (w niektórych autach informujące o zużyciu);

- amortyzatory - rozbujany samochód po 2-3 wychyleniach powinien zatrzymywać się w naturalnej pozycji, stać równo i nie zarzucać nadwoziem podczas jazdy, ani nie nurkować przy przyspieszaniu i hamowaniu;

- drgania kierownicy (mogą być spowodowane złym wyważeniem kół);

- wspomaganie kierownicy - żadnych pisków, ani oporów podczas kręcenia kierownicą. Zajrzyj też do zbiornika płynu wspomagania kierownicy - jeśli płyn w zbiorniku jest spieniony, może być oznaką zanieczyszczeń w układzie, nieszczelności lub niesprawnej pompy;

- "leniwy" rozrusznik - jeśli zbyt długo musisz kręcić, by auto odpaliło, samochód ma problemy z osprzętem elektrycznym;

- lampka ciśnienia oleju powinna gasnąć błyskawicznie po uruchomieniu silnika;

- odkręć korek oleju - biały osad oznacza wypaloną uszczelkę pod głowicą lub użytkowanie auta na krótkich dystansach, a czarny i lepki - rzadkie wymiany oleju;

- data produkcji opon - w prawie nowym aucie z małym przebiegiem powinny być jeszcze fabryczne "gumy";

- uwaga na "angliki" - samochody po przekładce kierownicy z prawej na lewą stronę mogę zdradzać swoje pochodzenie szczegółami, np. uchwytami w podsufitce, brakiem lusterka czy podświetlenia w osłonie przeciwsłonecznej, dodatkowym zamkiem w drzwiach pasażera, wersją silnikową i wyposażeniową popularną na rynku brytyjskim.

Jeśli kupujemy samochód za kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych, nie żałujmy 200-400 zł na wizytę w serwisie i kontrolę na profesjonalnej ścieżce diagnostycznej.Większość serwisów oferuje tzw. przegląd przedsprzedażowy. Unikajmy tylko jeżdżenia do znajomych stacji sprzedającego, bo zazwyczaj tam usłyszymy, że potencjalny zakup jest najlepszy na świecie. Test błędów komputera, pomiary płyty podłogowej, geometria, zbieżność, stan amortyzatorów, kompresja silnika, skład spalin, badanie powłoki lakierniczej mogą uchronić nas przed ogromnym błędem. Wiele o kondycji silnika powie nam także stan świec, których jednak nie wykręcimy bez specjalnego klucza.

Na koniec - przygotujmy się na spotkanie z samochodem, który chcemy kupić. Poczytajmy opinie właścicieli na forach internetowych. W internecie znajdziemy też wiele dekoderów numeru VIN (17-cyfrowego numeru nadwozia), które sprawdzą listę kompletnego wyposażenia, datę produkcji oraz szczegóły techniczne danego egzemplarza (wiele jest po rosyjsku, ale wystarczy skorzystać z translatora Google). Nie zapomnijmy o przejrzeniu dokumentów pojazdu oraz sprawdzeniu, czy posiada dwa komplety kluczyków (konieczne do ubezpieczenia). Dla pewności możemy na komendzie policji upewnić się, czy samochód nie jest kradziony. Obejrzyjmy dokładnie książkę serwisową, kolor pieczątek i wpisów, datę produkcji, a najlepiej zadzwońmy z tłumaczem do serwisu i sprawdźmy, czy na ostatnim przeglądzie nasze cacko nie miało 200 tys. km więcej.

A czy zima to dobry okres na zakup używanego samochodu? Z początkiem nowego roku spadają ceny, ale złe warunki pogodowe i oświetlenie nie sprzyjają gruntownym oględzinom. Polowanie na wymarzone auto mogą za to urządzić fani kabrioletów, które jesienią i zimą notują niższe ceny. Jeśli chcesz sprowadzić auto z zagranicy, zapoznaj się wcześniej z wymaganymi opłatami i procedurami. Znajdziesz je w na Moto.pl.

Kilka mitów o używanych samochodach w Polsce

Nikt nie kupuje diesla do jazdy w niedzielę
Nie łudź się, że w Europie Zachodniej ktoś dopłaca kilka tysięcy euro do samochodu z silnikiem wysokoprężnym, żeby przejeżdżać nim 15 tys. km rocznie. Diesla kupuje się do jazdy długodystansowej, a przebiegi rzędu 50-100 tys. km rocznie nie są niczym szczególnym. Samochód musi na siebie zarobić, a egzemplarze z naprawdę małym przebiegiem notują wysokie ceny. Nie wierzysz? Sprawdź ich ceny w internecie, na stronach zagranicznych serwisów ogłoszeniowych, a później dolicz marżę handlarza i koszty transportu. Pamiętaj, że najsłabiej wyposażone wersje często służą jako taksówki.

Diesel oszczędza kieszeń
Nowoczesne diesle są oszczędne i dynamiczne, ale producenci w walce o czyste spaliny zafundowali im masę skomplikowanego osprzętu. Pamiętaj, że serwisowanie auta z silnikiem wysokoprężnym niesie za sobą wyższe koszty, do tego nadal nie wszędzie można tankować ropę bez obaw o wrażliwe elementy układu wtryskowego. Coraz popularniejsze filtry cząstek stałych sprawiają, że diesle nie nadają się do miasta, gdzie miewają problemy z usuwaniem sadzy i powodują wzrost zużycia paliwa. Warunki do wypalania takiego filtra najlepsze są podczas jazdy w trasie ze stałą prędkością obrotową (z reguły producenci zalecają utrzymywanie powyżej 2000 obr./min) - inaczej mogą pojawić się (drogie) kłopoty. Przy przebiegach do 30 tys. km rocznie prawie zawsze lepiej zainwestować w klasyczny silnik benzynowy.

Panie, niebity
Czytając oferty polskich handlarzy wydaje się, że samochody w Unii Europejskiej i USA nie mają wypadków. Zapomnij o tym. Lepiej zainwestuj w profesjonalną ekspertyzę warsztatu lub poproś sprzedającego o zdjęcia sprzed wypadku. Będziesz wiedzieć, czym jeździsz, zamiast kupować przypudrowaną niespodziankę. Lakierowane drzwi lub wymieniony reflektor to nic strasznego, więc lepiej skusić się na zakup od szczerego sprzedającego niż zdecydować się "odpicowaną sztukę", pełną ukrytych wad i z nieciekawą przeszłością. Warto też zwrócić uwagę na przesadny zapach czystości, świeżo umyty silnik czy lakier po polerowaniu. W przypadku samochodów ze Stanów Zjednoczonych nie zapomnijmy o wykupieniu raportu CarFax lub AutoCheck, w którym zawarto historię auta, a niekiedy nawet zdjęcia z aukcji.

Jeździła kobieta, jeden właściciel rocznik 1919
Spalone sprzęgło, stukającego przeguby, niski poziom oleju i serwis wykonywany pobieżnie przez dobrodusznego pana Miecia to także przejawy użytkowania przez wyżej wymienionych, podobnie jak przez wielu innych potencjalnych sprzedających. Nie daj się nabrać na rzewne opowieści handlarzy, bo jeśli auto jest zadbane, widać to po nim gołym okiem. Na pewno eksploatacji nie służy nadmiar właścicieli, ani użytkowanie samochodu w mieście. Znacznie więcej dziur, częste uruchamianie silnika i hamowanie oraz zmiana biegów i wysiadanie zwyczajnie skracają życie samochodu. Długotrwały postój może z kolei skutkować koniecznością wymiany starych płynów i elementów gumowych.

Nie brak szemranych okazji, ale mnie spotkała prawdziwa
Warto marzyć, ale nie można zapominać o rozsądku. Jeśli upatrzyliśmy sobie model danej generacji i stać nas tylko na egzemplarze z początku produkcji, może lepiej zrezygnować na jakiś czas z zakupu lub pocieszyć się innym autem - starszym i lepiej utrzymanym. A co z rejestracją, ubezpieczeniem i serwisem? Nie zapominajmy, że zakup samochodu to dopiero początek wydatków. Do tego często najtańszy oznacza niechlujnie naprawiony, zaniedbany lub z dużym przebiegiem. Nie wierzmy w cyferki na liczniku i polegajmy na innych czynnikach, bo książkę serwisową i pieczątki można kupić w internecie. Zadzwońmy lepiej do serwisu lub samodzielnie sprawdźmy numer VIN.

Taki piękny, ten jedyny
Jeśli szukasz wymarzonego modelu, postaraj się podejść do niego z dystansem. Emocje nie pomagają w podjęciu racjonalnej decyzji. Sprzedawca będzie namawiać do zakupu i opowiadać, że za godzinę ma dzwonić ktoś, kto już oglądał auto, że chętnych jest cała masa i że wszyscy dają więcej. Jeśli tak jest, niech sprzedaje auto komuś innemu. Musisz mieć czas do namysłu, umówić się na badanie techniczne i zastanowić się nad ofertą. Jeśli pomimo to jesteś zdecydowany lub zdecydowana - targuj się. Sprzedający zawsze zawyża cenę, żeby można było urwać z niej kilka groszy. Szkoda nie wykorzystać takiego prezentu.

Źródło:[moto.pl/MotoPL/1,88571,7405675,Co_sprawdzic__kupujac_uzywany_samochod_.html?utm_source=sfd&utm_medium=AutopromoInt&utm_campaign=a_motosfd0509]
Marcin Sobolewski

_______________________________
 
[http://www.spritmonitor.de/en/detail/393753.html]

 
AliBabus
Dupowoziarz
 Wysłana - 4 styczeń 2010 15:16       [zgłoszenie naruszenia]

AUTOMAT





Automatyczne skrzynie biegów zyskały na popularności, a kierowcy cenią je za komfort jazdy. Nie ma też problemów z naprawą automatu, ale koszty remontu są dość wysokie


Automat automatowi nie równy. Obecnie możemy natrafić na co najmniej trzy różne konstrukcje: "klasyczny automat" (z hydraulicznym konwerterem), przekładnię zautomatyzowaną (mechaniczna z hydraulicznym sterowaniem) lub skrzynię bezstopniową (CVT). Dziś jednak skupimy się na klasycznych automatach, bo pozostałe rozwiązania wśród samochodów używanych należą do rzadkości. Oto rady dla tych, którzy rozważają zakup używanego samochodu z automatyczną skrzynią biegów.

Zanim podpiszesz umowę kupna samochodu z automatyczną skrzynią, powinieneś go solidnie sprawdzić. Podstawa to jazda próbna, ale nie taka po parkingu z prędkością poniżej 20 km/h. Należy sprawdzić skrzynię w pełnym zakresie przełożeń, zarówno podczas spokojnej, jak i agresywnej jazdy. Najlepiej na oględziny upatrzonego egzemplarza zabrać kogoś, kto jeździ automatem na co dzień.

Sprawdźmy działanie wszystkich położeń dźwigni biegów. W pozycji R i D samochód bez wciśniętego pedału gazu powinien się wolno toczyć. Podczas ruszania z przekładni nie powinny dobiegać odgłosy zgrzytania, a załączenie napędu powinno odbywać się płynnie i bez gwałtownych szarpnięć, tak samo jak poszczególnych biegów. Sprawdźmy reakcję na kickdown, czyli gwałtowne wciśnięcie pedału gazu, po którym następuje redukcja przełożenia. Sprawna skrzynia redukuje bieg bez niepokojących dźwięków i efektu "ślizgania", podobnego do jazdy samochodem z manualną skrzynią biegów i ze zużytym sprzęgłem. Podczas hamowania, redukcji biegów, do zatrzymania się włącznie nie powinny pojawić się szarpnięcia. Jeśli przy załączaniu się wyższych biegów wskazówka obrotomierza na chwilę poszybuje o kilkaset obr./min w górę i dopiero opadnie, to początek poważnej awarii.

Sprawdźmy też działanie lampki ostrzegawczej automatycznej skrzyni. Jeśli brak wskaźnika na desce, a samochód ma trudności z dynamicznym ruszeniem z miejsca, być może przekładnia pracuje w trybie awaryjnym (wtedy używa zazwyczaj tylko trzeciego biegu). Nie należy ignorować wycieków. Warto podnieść samochód i obejrzeć skrzynię od spodu, ponieważ delikatna aluminiowa obudowa nie jest łatwa w naprawie, a wymiana uszczelek - kosztowna. Nie słuchajmy zapewnień właściciela, który sugeruje wymianę samych tarczek za 200 zł. Gdyby tak było, dawno sam by to zrobił.

Uważać należy także na zakup aut ze skrzyniami bezstopniowymi, czyli CVT. Mimo prostszej budowy (bieżnie połączone łańcuchem) są znacznie droższe w naprawie i mniej serwisów podejmie się ich remontu. Niechlubnym przypadkiem są tutaj przekładnie Multitronic montowane w Audi, w których awarie zdarzają się już po przejechaniu około 150 tys. km. Warto zresztą pamiętać, że jazda samochodem ze skrzynią bezstopniową różni się od jazdy klasycznym automatem i najlepiej CVT spisuje się w połączeniu z mocnym i cichym silnikiem.



Olej - wymieniać czy nie wymieniać?

Każdy producent stosuje inne zalecenia co do wymiany oleju. Nie brak i takich, którzy zalewają skrzynię olejem dożywotnio i w książce wozu informują tylko o konieczności okresowej kontroli stanu. Niektórzy uważają, że wymiana może uszkodzić skrzynię biegów. Tak jak w przypadku skrzyni manualnej, w automacie należy bezwzględnie wymieniać olej co około 60-80 tys. km, jeśli producent zaleca taką możliwość. Gdy użytkujemy auto na krótkich dystansach, jeździmy tylko po mieście lub z wysokimi prędkościami, warto skrócić ten interwał. Do kosztów wymiany należy doliczyć cenę filtra i uszczelki.

Standardowa wymiana statyczna w serwisie automatycznych skrzyń lub autoryzowanej stacji to koszt od 250 do 500 zł. Co to znaczy "statyczna"? W takim przypadku tylko część oleju podlega wymianie, ponieważ reszta pozostaje w magistrali. Wymiana dynamiczna polega na przepompowaniu przez skrzynię świeżego oleju. Zabieg ten wymaga jednak znacznie większej ilości oleju i wykonywany jest na życzenie.

Bez względu na to, czy wymieniamy olej, czy też nie, należy okresowo kontrolować jego poziom, o ile producent uwzględnił taką możliwość. Automatyczne skrzynie biegów nie lubią zbyt niskiego i zbyt wysokiego poziomu oleju. Pod maską powinniśmy szukać dodatkowego bagnetu. Olej powinien mieć klarowną barwę i nie wonić spalenizną. Najczęściej poziom sprawdzamy przy pracującym silniku, gdy skrzynia osiągnie optymalną temperaturę pracy. Niektórzy producenci przewidzieli na bagnecie dodatkową skalę, gdy olej jest jeszcze zimny. Najlepiej potwierdzić takie informacje u producenta samochodu lub skrzyni - wystarczy symbol przekładni. Można także poszperać w sieci, na stronach serwisów skrzyń automatycznych lub forach motoryzacyjnych.

To samo tyczy się typu oleju. Automatyczne skrzynie biegów wymagają płynu hydraulicznego oznaczonego jako ATF. Większość produktów dostępnych w sklepach spełnia szeroki zakres specyfikacji, ale niektórzy producenci zalecają specjalny typ oleju. Warto spojrzeć wtedy na specyfikację i spróbować odszukać w internecie identyczny produkt, markowany przez niezależnego dostawcę. Jeśli mamy problem z dobraniem oleju do starszego typu przekładni, zwróćmy uwagę na typ oleju (mineralny czy syntetyczny) i wybierzmy produkt nowszy kompatybilny z poprzednikiem. Taką informację również znajdziemy na etykiecie butelki. Omijajmy warsztaty, które do każdego auta leją jeden typ oleju z beczki.

Gdy już się zepsuje...

Co z remontem? Naprawa skrzyni trwa od 1 do 3 dni i kosztuje najczęściej od 3 do 6 tysięcy złotych. Profesjonalny warsztat odbędzie jazdę próbną i dokona pomiarów ciśnienia w skrzyni. Warto wybrać zakład z doświadczeniem. Sprawdźmy opinie w internecie i nie ufajmy w telefoniczne zapewnienia pt. "naprawimy każdą skrzynię, ale musimy ją rozebrać za 1500 zł. Potrzebna będzie laweta, na szczęście mamy włansą za dodatkową opłatą". Zdarza się, że usterka tkwi w oprogramowaniu lub wadliwym elektrozaworze za 300 zł. Nie dajmy się naciągnąć na wysyłkę i naprawę samej skrzyni, ponieważ do momentu zamontowania jej w samochodzie nie można stwierdzić, czy została poprawnie naprawiona.

Na naprawę warsztat powinien udzielić minimum 6 miesięcy gwarancji. W serwisach i na aukcjach zagranicznych dostępne są także tzw. master kity, pozwalające na samodzielny remont skrzyni. Wymaga to jednak doświadczenia lub pomocy mechanika. Duży udział w kosztach remontu ma właśnie robocizna. Czasami lepiej wybrać się 200-300 km za Warszawę, gdzie zaoszczędzimy czterocyfrową sumę na kosztach robocizny. Można także kupić używaną przekładnię, ale jeśli auto nie ma potwierdzonego przebiegu, a skrzynia gwarancji rozruchowej, lepiej omijać takie oferty. Podobnie jak wymiana automatu na manual, to zabawa dla obeznanych w samochodowej mechanice.

Dzisiaj auta z automatyczną skrzynią nie czekają tak długo na klientów jak parę lat temu. Klienci doceniają wygodę automatu, choć często wierzą w obiegowe opinie, choćby że oleju w automacie się nie wymienia. Ale nie wszyscy potrafią jeździć automatem. Raz po jeździe próbnej klient zostawił mi odpalone auto z dźwignią biegów na D i auto samo odjechało. W ostatniej chwili udało się wskoczyć do samochodu i zaciągnąć ręczny, bo uderzyłby w ogrodzenie. - opowiada Krzysztof Stomski, pracownik komisu samochodowego z Łomży.

Czy należy bać się automatu?

Koniec z "wajchowaniem", szarpaniem, dławieniem i gaśnięciem oraz paleniem sprzęgła. Bez wątpienia automat to wygoda, ale także bezpieczeństwo. Kierowca praktycznie nie musi odrywać rąk od kierownicy. Samochód z automatem ma jeszcze jedną zaletę - jego silnik mniej się zużywa. W zamian spala o 1-2 litry więcej paliwa na każde 100 km i wolniej się rozpędza, choć tempo zmiany biegów nowoczesnych skrzyń staje się nieosiągalne dla człowieka. Wśród skrzyń, tak jak wśród samochodów, są mniej i bardziej bezawaryjne. Do tych ostatnich należą na pewno przekładnie Lexusa i Toyoty, Hondy oraz starsze skrzynie Mercedesa.

Zagadka, która przekładania jest lepsza, chyba nigdy nie zostanie rozwikłana. Na pewno do wyrażenia opinii warto przejechać się automatem co najmniej kilkadziesiąt kilometrów w mieszanych warunkach i dopiero wydać werdykt. Stare 3- i 4-biegowe skrzynie pasowały tylko do aut z mocnymi silnikami, ale dzisiaj - w dobie dwusprzęgłowych przekładni - nawet miejskie autko doskonale się spisze w zestawieniu z automatyczną skrzynią. Nadal są jednak samochody, którym nie przystoi wajcha z przyciskiem między fotelami... To na przykład roadstery. Jeśli ktoś jednak będzie się z Wami kłócił, wyślijcie go na przejażdżkę z Legionowa na Ursynów w godzinach szczytu i zapytajcie później, jak się czuje jego lewa noga.

Jak prawidłowo eksploatować auto z automatem?

- podczas krótkich postojów, np. na czerwonym świetle, należy pozostawić dźwignię biegów w pozycji D - przełączanie jej na pozycje N lub P prowadzi do przyspieszonego zużycia tarczek sprzęgłowych,
- nie wolno przełączać dźwigni w położenie N podczas jazdy z uwagi na spadek ciśnienia smarowania,
- przełożenia R i D należy uruchamiać tylko po całkowitym zatrzymani się samochodu,
- nie wolno przeciążać samochodu, przekraczając dopuszczalną ładowność przewidzianą przez producenta,
- warto korzystać z dodatkowych pozycji i funkcji przewidzianych przez producenta, np. blokować niższe przełożenia podczas jazdy w górach, i zgodnie z ich przeznaczeniem, np. nie używać trybu zimowego w normalnych warunkach drogowych,
- zimą pierwsze kilometry warto pokonać na niskich obrotach i poczekać na rozgrzanie się oleju,
- korzystny dla skrzyni biegów będzie montaż dodatkowej chłodnicy oleju,
- w przypadku awarii należy skorzystać z lawety lub ograniczyć dystans przejechany na kołach do minimum.


Źródło: j/w



Zmieniony przez - AliBabus w dniu 2010-01-04 15:16:47

Zmieniony przez - AliBabus w dniu 2010-01-04 15:22:36
_______________________________
 
[http://www.spritmonitor.de/en/detail/393753.html]

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Kupno używanego auta, na co zwrócic uwagę + Automat



wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia Agencja Interaktywna

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0