Po wymianie klemy na nową w akumulatorze, i procedurach jego prawidlowego podłaczenia czyli po odłaczeniu jednej z klem na pol godziny, po ponownym podłaczeniu tej klemy na pol godziny i odczekaniu z odpaleniem silnika pol godziny po podleczeniu klemy silnik gasnie.
Zapalam i chodzi sam, ale sie dlawi i musze mu dodac gazu. Jak puszcze noge z gazu to gasnie. Moze cos miec wspolnego z tym komputer??
Jest to Laguna 2.0 8V z 1995roku
Zmieniony przez - Avantee w dniu 2007-11-08 10:03:42
gaśnie? może krokowy nie trzyma go na wolnych obrotach?
_______________________________
"As far back as I can remember, I've always wanted to be a gangster." -- Henry Hill, Brooklyn, N.Y. 1955.
Po przejechaniu dzisiaj 300 metrow od domu silnik zgasł i zapalila sie kontrolka oleju, kontrolka akumulatora i napis STOP. Wszystko na czerwono. Jak zapalilem silnik w garazu to musialem go troche pokrecic na wyzszych obrotach i dopeiro wtedy moglem wyjechac z garazu. Balem sie ze sgasnie jak wyjde z niego, ale jakos chodzil, ale za to jak dojechalem do skrzyzowania i puscilem gaz to zgasl i zapalily sie wymienione wczesniej kontrolki. Jakos pod blok dojechalem.
Przewody i swiece byly wymieniane niedawno, są ok.
Przkrecilem kluczyk po wczesniejszej procedurze z klemami, ktora zastosowalem znowu i silnik pali, nie gasnie. Przejechalem z 50 metrow i chodzi, ale chodzi w granicach 800/900 obrotow, a to jest za mało. Przypuszczam, ze jakbym pojechal znow dalej (300-400 metrow) to znow by wystapily problemy opisane powyzej. Zmieniony przez - Avantee w dniu 2007-11-08 10:52:14
Zmieniony przez - Avantee w dniu 2007-11-08 11:22:36
to jak ma chodzic? wolne masz ile tam 750?
_______________________________
"As far back as I can remember, I've always wanted to be a gangster." -- Henry Hill, Brooklyn, N.Y. 1955.
Zmieniony przez - zaborek w dniu 2007-11-08 12:42:33
_______________________________
"As far back as I can remember, I've always wanted to be a gangster." -- Henry Hill, Brooklyn, N.Y. 1955.
Strasznie dziwna dolegliwość.
Z klemami wydaje sie nie mieć to nic wspólnego. Albo zapłon albo paliwo. Gazu nie masz z tego co pamięta. Kable i świece powymieniane więc może cos z paliwem. Filtr paliwa też wymieniany był???
Swoja droga mi też coś sie zaczyna na bebie pierniczyć, i myślę właśnie z filtrem pogadać i go wymienić.
_______________________________
[http://www.spritmonitor.de/en/detail/393753.html]
Bylem u mechanika i faktycznie, z klemami nie ma to nic wspolnego. Problem tkwi w Zaworze obchodzącym, czy jakos tak. mechanik go rozkrecil, przeczyscil w benzynie i auto chodzi
Czyszczenie powinno trwac do 5 godzin, ale z braku wolnego czasu mechanik kazal mi przyjechac z tym w srode. Syn mechanika po przejadzce stwierdzil, ze pozno sie zbieraja oroty i idą tylko na 500/600 jak auto stoi, ale najwazniejsze ze juz niegasnie. Wszystko zostanie dopieszczone w srode. Przy okazji wymieniam olej i pasek klinowy.