cóż odmocowałem na chwilke to odpięcie i przymocowałem spowrotem, dopłuki nie przekręce stacyjki na pierwszych postojowych to tylko licznik jest na full(od paliwa) a jak przekręce to się zapalają diody na pulpicie - może masa gdzieś ucieka... a co z licznikiem, nie wiem jak swiatla wyłączone to działa normalnie.
spróbuje wyczyścić styki może to jest powód
a i wymieniłem świece raz, dział na jednej (nie chciał ruszyc z miejsca ale nie gubił obrotów, wymieniłem na "BOSH" i pracują dwie ale bez gazu gubi obroty i gaśnie (działa i powoli słabnie az tak jakby się zalewał i koniec, można go uruchomić ale chwile kręci,ale bez szemrania odpala i tak w kółko (jeśli bez naciskania gazu pracuje), może to kable od świec... nie wiem ile co ma lat. wiem że przez 4-5 lat był jeżdżony tylko na przegląd a przez chyba 3 lata wogule nie odpalany... podejżewam że paliwo może być już do niczego, pojade i zatankuje ( kopci na biało albo niewidocznie, był śnieg to nie widać było :D)
ok. już coś zrobiłem że sie nie pali kontrolka od świateł ale za to paliwo jest normalnie :D
malaczan odpala (przestawiłem elektrody gazuje jak diabeł, tylko znów, ja mu gazzz a on gubi się w obrotach, czyżby kable miały złą izolację, albo świece które przetaktowalem w elektrodach znów przestały działać??, jutro odpalę go ponownie. i powiem co i jak, narazie prosze o sugestie czego może być przyczyną to że nagle on zgubił obroty i zgasł...?? (kopci na biało, nie wiem jak wyglądają świece, pewnie już są czarne :D))
Zmieniony przez - robotek w dniu 2011-04-03 00:32:04
Zmieniony przez - robotek w dniu 2011-04-29 23:51:38