
Już dawałem na poprzednim forum.
Magdalena 626 GE, 95 rok, silnik 1.8, fabrycznie zagazowana na sekwencji, sprowadzona z Holandii. Na liczniku 190kkm (najprawdopodobniej kręcony), z czego ostatnie 8kkm zrobione od początku marca, należy do mnie. Po kupnie trochę ponad tysiaka wsadziłem w przednie zawieszenie, a reszta jest tip-top. Wszystkie wymiany/naprawy robiłem na częściach Mazdy (aluski też są fabryczne). Z wyposażenia to jest klima, elektryczne szyby i lusterka. Samochód raczej podmiejski niż miejski, tzn. po mieście mułowaty, ale na trasie dość sprawnie wyprzedza, w porównaniu z typowo miejskimi samochodami.
Do zrobienia mam 2 rzeczy w blachach - rdzawka przy korku gazu w nadkolu prawym (źle wycięte lub niezabezpieczone miejsce na wlew) i na drugim nadkolu całkiem spore otarcie do blachy, z wgnieceniem, jeszcze od kupna.
|