Witam
Piszę pierwszy raz na tym forum więc się przedstawię. Nazywam się Michał, mam 15 lat (rocznikowo ). Zdałem na kartę motorowerową i czekam na rozdanie świadectw żebym ją dostał. Moi rodzice są po rozwodzie i mieszkam u matki. Od roku próbuję przekonać matkę do kupna Simsona s51 i jak można się spodziewać po tytule nie zgadza się na to. Jej argumentem jest to że się zabije. Jak miała około 18 lat to jakiś jej kolega dostał simka i się zabił. To jej tłumaczę że to nie jest szybkie, nie będę się popisywał, umiem jeździć (muszę pożyczyć od kogoś coś jeżdżącego i ja wziąć na pasażera, żeby zobaczyła że to nie jest wcale takie niebezpieczne), będę ostrożny, nawet na deskorolce też się ludzie zabijają, ja to nie on, do tego dochodzi jeszcze gadka o kasku itp. Simka chcę kupić za swoją kasę, więc z tym nie ma problemu. Jeżeli już, to tyle że kasę mam w części u niej na kącie (o ile jeszcze mam), bo jak byłem młodszy i nieco głupszy niż teraz to zgodziłem się na to. Tato powiedział żebym się z matką dogadał to wtedy by mi kupił. Sam nie pojadę po niego nie pojadę (chociaż to tylko niecałe 30 km)bo muszę być z kimś kto się na tym zna. Mam wujka mechanika i powiedział to co tato. Czytałem już dużo różnych tematów tego rodzaju, i w większości już próbowałem wszystkiego co tam było. Pomyślałem że może coś nowego doradzicie. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Dodam jeszcze jeden mój argument: w przyszłości chcę mieć jakieś większe moto, więc chcę się wcześniej nauczyć jeździć po ulicach.
Zmieniony przez - misio120 w dniu 2011-06-21 10:57:26
Siema ma podobny problem ale od 25 czerwca. Bo takto już było wszystko ustalone że sprzedam skuter i mi dołoży do jakiegoś moto 50ccm. Nie stety w sobote mój tata miał wypadek na moto, wyprzedzał a baba mu zajechała droge bo się jej przypomniało gdzie mieszka.. , I od tamtego momętu motor to wróg. Niestety ja niemogę zrobić tak jak ty bo już tata tak zrobił i teraz mówi mama że ten wypadek przez to że sie nie posłuchał jej.. Jutro prawdopodobnie tata wychodzi ze szpitala i będę się starał ją dalej przekonać do moto, zobaczymy co wyjdzie..
Pozdrawiam.