Witam,
Sprawa wygląda tak - wczoraj sprawdzałem poziom oleju w silniku i trochę powiało pustynią. Kupiłem na szybko 2 litry Lotosa 10W40, żeby tylko następnego dnia (dzisiaj) dojechać do mechanika i wymienić te resztki starego oleju + filtr.
Dzisiaj kupiłem filtr, śmigam do mechanika i wszystko super, wylali stary olej, zamontowali nowy filtr oleju i dolali chyba z 3,5 lub 4 litry Mobil1. Za usługę zapłaciłem 72 zł, bo kupują ten olej beczkami i mają jakieś zniżki, no mniejsza... W każdym razie zadowolony pojechałem do domu i po 3 godzinach sprawdzam poziom oleju i... było dużo za dużo...
Dodatkowo dali mi taki blankiecik, na którym wypisuje się następną wizytę i rodzaj wlanego oleju i tutaj szok. Sprawdzam w necie Mobil Delvac XHP 10W40 i to olej do silników wysokoprężnych, a ja mam benzynę (Mazda 323F, 2001, 2.0 benzyna). No to jadę do nich i mówię, że po pierwsze za dużo oleju, a po drugie nie ten co trzeba. Gość powiedział, że źle zaznaczył (tam kilka rodzajów oleju było na tym blankieciku) i to miał być Mobil Delvac MX extra, z zastosowaniem do każdego silnika.
Teraz pytanie:
Jeżeli gość kręci to jaki może być skutek wlania niewłaściwego oleju silnikowego? Powinienem na wszelki wypadek zmienić ponownie olej? To możliwe, żeby za wymianą z olejem, zapłacić 72 zł?
O ilość się nie martwię, bo za godzinę jadę na kanał do znajomego i mi spuści nadmiar...
EDIT:
Wcześniej kierowałem się kosztami, ale teraz boję się, żeby nie wlali mi tam jakiegoś taniego gówna ;/ Z drugiej strony wujas zawsze tam zmienia olej i jest zadowolony, nie ma problemów.
Zmieniony przez - UX w dniu 2010-09-13 17:47:09
|