Witam, mam zamiar kupić samochód do 15 tys. do jazdy na uczelnie, po mieście. I zastanawiam się czy ściągać teraz z Holandii albo Niemiec, bo jak wiadomo Euro stoi dość wysoko i może się nie opłacać, czy może lepiej poczekać do nowego roku i po nowym roku udać się tam, wtedy rocznikowo pójdą w dół(może Euro spadnie), czy może nie bawić się i kupić tutaj w kraju? W grę wchodzą: Seat Ibiza, Volkswagen Polo, Opel Corsa...
Pozdro
jezeli masz dojscie tam, to mozesz probowac, jezeli nie masz, to bedziesz stratny, szukaj lepiej tu
_______________________________
"As far back as I can remember, I've always wanted to be a gangster." -- Henry Hill, Brooklyn, N.Y. 1955.
Niemiecki rynek że tak powiem...PRZEBRANY! jeśli się trafi jakaś perełka w to warto po nią jechać i nie czekać na nowy rok bo przełamanie cen zaczyna się dopiero marzec/kwiecień w większości przypadków. Ale i w Polsce trafiają się zadbane egzemplarze więc nie ma co szukać na siłe u zachodnich sąsiadów.
pozdrawiam
_______________________________
plan JDM...