czesc. Nie dawno zakupiłem pierwszy mój samochód meganka '96. Mam taki problem, przy zakupie ogladałem autko i wydawało sie że jest ok, sprzedający zapewniał mnie że autko jest w 100% sprawne. No ale niestety kiedy spisałem umowe dałem kase za autko i kiedy wracałem do domu cos zaczeło mi stukac. Na drugo dzien dzwonia do goscia padom mu ze chyba cos jest z pólośka. On se nic z tego nie robił. a ja mu dawałem go uśiwadamiałem że jest to wada ukryta, nie chciałem sie z nim wadzic do puki nie dam auta do mechanika i mechanik stwierdzi co jest grane.
No i stało sie dałem autko do mechanika i stwierdził że prawa półoś do wymiany, sworzeń wybity i w bębnach hamulcowych nie ma szczęk.
Teraz takie pytanie mam: czy moga żądać od tego gościa żeby pokrył koszta naprawy? Bo cosik słyszałem że jak auto ma wade ukrytą to moge nawet zwórcić mu auto ???
|