Sprawa jest prosta, w moim mietku delikatnie zmatowiala gorna czesc reflektora i pojawily sie delikatne spekania, tak jak wyglada bardzo sucha skora.
Auto ma 5 lat i jestem troche zdziwiony, ze tak szybko takie cos sie pojawilo, ale auto dosyc czesto jest wystawione na mocne slonce, wiec wybaczam
Czytalem troche o regeneracji lamp na internecie, ale chcialbym sie dowiedziec czegos od Was jezeli juz przez cos takiego przebrnelicie, bede wdzieczny za wszelkie wskazowki i jakich bledow moge sie ustrzec.
Zależy jak bardzo źle to wygląda...
Jezeli widac to dopiero z bliska - to mysle ze zwykla pasta polerska (np. Tempo) plus polerka na wiertarke.
Mozna uzyć bardziej drastycznego sposobu - wodny papier scierny 2000, pozniej 2500 itd do czasu az wszystko ladnie zniknie. I na koncu j/w pasta polerska.
No wlasnie gdyby to bylo samo zamglenie, to zapewne uzylbym wylacznie pasty polerskiej, lecz dotykajac reflektor czuc chropowata powierzchnie, wiec papier wodny jest nieunikniony.
Myslisz, ze moge szlifowac wiertarka z nakaldka gabkowa i na to ten papier?
Nie polecam szlifować papierem na wiertarce - łatwo można zrobić więcej szkód.
Wiem, że ręcznie zajmuje to całkiem sporo czasu ale lepiej powoli i spokojnie dążyć do celu.
Zmieniony przez - dmx_1985 w dniu 2010-03-30 16:24:11