FORUM MOTORYZACJA
samochody tuning imprezy mechanika giełda

∑ temat został odczytany 707 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

MOTORYZACJA | Na luzie
Sezon wyścigów na 1/4 mili rozpoczęty 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Sezon wyścigów na 1/4 mili rozpoczęty"   
 
QUANTO
 Wysłana - 9 maj 2007 02:25        | zgłoś naruszenie regulaminu




28 kwietnia na warszawskim lotnisku Bemowo miało miejsce oficjalne otwarcie Mistrzostw Polski w Wyścigach Równoległych. Sport ten przyciąga w naszym kraju zarówno rzesze kibiców, jak i kierowców. Ze względu na swoją prostą formułę wystartować w nich może niemal każdy. Wymagane jest jedynie ważne prawo jazdy oraz ubezpieczenie. Na zawody przychodzi nawet 10 do 15 tysięcy widzów. Nie inaczej było podczas inauguracji sezonu 2007.


Piąta edycja wyścigów na 1/4 mili definitywnie rozdziela klasy pojazdów na typowo uliczne (street) oraz pojazdy przygotowane specjalnie do tego sportu (drag). Wprowadzone zostały także ograniczenia liczby aut w każdej z klas, by uniknąć niepotrzebnej monotonni. Dokonano także poprawek w regulaminie technicznym, bowiem sezon 2006 pokazał wiele jego niedoskonałości. Wszystkie te modyfikacje były wynikiem burzliwej dyskusji, jaka toczyła się przez zimę między zawodnikami i Stowarzyszeniem Sprintu Samochodowego.


Niestety, poczynione zmiany nie przyniosły spodziewanego rezultatu i po raz pierwszy zauważalny jest spadek popularności tych wyścigów w naszym kraju. Nowy podział klas Drag sprawił, że auta czterocylindrowe, typu np. Subaru Impreza czy Mitsubishi Lancer, teraz przeniesiono do jednej klasy razem z autami o znacznie większych pojemnościach czy ilości cylindrów. Spowodowało to wycofanie się dwóch bardzo szybkich aut i ich kierowców, M. Czernika i T. Nagórskiego, a co za tym idzie mniejszą atrakcyjność zawodów. Ich pojedynki niejednokrotnie były niezwykle zacięte i wyrównane. Do startów w klasie "Diesel", która to jeszcze rok temu była jedną z liczniejszych, zgłosiło się zaledwie dwóch zawodników. Po rocznej przerwie w zawodach wziął udział także Carlsen Morten ze swoim bardzo widowiskowym dragsterem na bazie Chevy Chevelle SS. Podczas testów w parku maszyn, jego auto było oblegane przez kilkudziesięcioosobowy tłum kibiców.


Imprezę rozpoczęli zawodnicy klas street, gdzie już w eliminacjach swoją wyższość prezentował D. Gołoś i jego Lotus Elise. Osiągał on czasy, które pozwalałyby mu startować z powodzeniem wśród aut typu drag. Ciekawostką jest fakt, że auto miało "jedynie" ok. 250 KM i napęd tylko na jedną oś! Bez żadnych problemów wygrywał on sprint z Porsche 911 GT3 czy najnowszym BMW M5. Pozwoliło to na wygranie klasy Street RWD oraz uzyskanie jednego z najlepszych czasów przejazdu wśród aut ulicznych.


W kategorii Street FWD (auta z napędem na przednią oś), zwyciężyła Honda Integra z czasem 14,1 s, pokonując w finale Seata Ibiza Cupra. Kierowca Seata, P. Malczewski, w półfinale pokonał rywala zaledwie o 0,003 sekundy! Jest to najlepszy dowód na to, że w tym sporcie liczy się nawet najmniejszy ułamek sekundy.

Ostatnią klasą dla aut ulicznych było Street AWD, gdzie startowały pojazdy z napędem na wszystkie 4 koła. Tutaj bardzo zacięta walka w półfinałach toczyła się pomiędzy Subaru Imprezą, a Porsche 911 Turbo. Czasy obydwu aut dzieliła bariera zaledwie 0,1 s. W finale jednak, kierowca Subaru, K. Janisz, źle dobrał obroty silnika, przez co stracił wiele czasu efektownie "paląc gumę", podczas gdy jego rywal w szybkim tempie zmierzał do mety, przy okazji ustanawiając rekord wśród aut dopuszczonych do ruchu ulicznego, 12,04 s.


Po emocjach związanych z klasami Street, kibiców swoimi występami zabawiał "Raptowny", który to wykonywał bardzo wiele trudnych ewolucji na motocyklu (Honda CBR oraz Yamaha R1). Wielokrotnie udowadniał, że zasłużył na tytuł Mistrza Polski w tej dyscyplinie. Min. jadąc po okręgu na tylnym kole, czy też widowiskowo "paląc gumę", stojąc obok motocykla. Jednakże nierówna nawierzchnia lotniska uniemożliwiała mu zaprezentowanie pełni swoich umiejętności.


Gdy pokaz Raptownego nieco się opatrzył, zastąpili go inni motocykliści. Oni jednak swój pokaz skupili głównie na jak najszybszym przejechaniu dystansu 1/4 mili. Przez zimę poczynili wiele zmian w swoich maszynach i dzięki temu to oni stali się jedną z większych atrakcji tych zawodów. Suzuki Hayabusa K. Sobczyka w przejazdach eliminacyjnych przejechało wymagany dystans w 9,9 sekundy. Była to pierwsza i niestety ostatnia "dziewiątka" w wykonaniu nie tylko tej maszyny, ale i w klasie Moto Maxi. Startowało w niej bardzo wiele ciekawie zmodyfikowanych motocykli. Min. Hayabusy z kompresorami, z zestawem turbo oraz z zestawem nitro. Ostatecznie najlepsze okazało się turbo. Hayabusa z takim zestawem wygrała klasę Moto Maxi. W kategorii niżej, Moto Plus, pomimo ograniczenia pojemności silnika do 1000 cm3, R. Krzemiński w swoim Suzuki GSX-R dwukrotnie zszedł poniżej bariery 10 sekund (9,97 i 9,95). Kierowcy skarżyli się na nawierzchnię, która ich zdaniem znacząco miała wpływ na stosunkowo nie najlepsze czasy. Warto jednak przyjrzeć się bliżej motocyklistom, bowiem modyfikacje w ich maszynach są już bardzo zaawansowane i stoją na wysokim poziomie.


Nadeszła pora na klasy Drag. Tutaj dozwolone są już bardzo duże ingerencje zarówno w wygląd, jak i mechanikę aut. Pierwsza wystartowała klasa Mini. Wielkość aut z tej klasy jest adekwatna do jej nazwy. W eliminacjach najlepiej spisywał się Suzuki Swift GTI mk1 z czasami rzędu 14,5 sek. Pozwoliło to na przejście do finału, gdzie stanął na linii startu obok Hondy Civic CRX. Oba auta pomimo iż są już "pełnoletnie", udowodniły że mocy im nie brakuje. Kierowca Suzuki zwyciężył o ponad sekundę. Pokazał, że z pewnością będzie się liczyć w walce o tytuł mistrzowski. Szczególnie, że w ostatnim przejeździe udało się mu zejść poniżej 14 sekund. Należy pamiętać, że w tej klasie zabronione jest jakiekolwiek doładowanie, a pojemność ograniczona do zaledwie 1550 cm3.


W następnej kategorii, Mini Plus, wciąż obowiązuje takie ograniczenie pojemności, jednak kierowcy mogą stosować już dowolne doładowania silnika. Zeszłoroczny Mistrz Polski, R. Petera niestety był zmuszony oglądać zawody z trybun. Jego doładowany Swift GTI, legitymujący się mocą ok. 300 KM uległ awarii. Jednak zanim do tego doszło, ustanowił najszybszy tego dnia czas przejazdu swojej klasy - 12,7 sekundy. Mistrz klasy Mini z 2005 i 2006 roku, M. Wilkos, postanowił doładować swojego Rovera 114 Gti. Niestety, intercooler wielkości przedniej szyby na niewiele się zdał, ponieważ jego auto odmówiło posłuszeństwa już na linii startu. W tej sytuacji dość nieoczekiwanie zwyciężył M. Januchowski we Fiacie Siena z przeciętnym jak na tę klasę czasem, 13,7 sek. Ciekawostką może być fakt, iż auto zostało zbudowane własnoręcznie przez właściciela, bez pomocy firm tuningowych!



Na arenie klasy Diesel pozostało już tylko 2 kierowców, S. Damek oraz B. Wilczek. Niestety ich przejazdy kończyły się albo fals startem, albo awariami. Nic nie zapowiada aby w trakcie sezonu sytuacja miała ulec zmianie. Zeszłoroczne wykluczenie za niezgodność z regulaminem skutecznie zniechęciło team Masters Tuning, który to zbudował pierwsze na świecie Audi 200 z silnikiem V10 Volkswagena Touarega. Osiągnięty przez niego czas 11,5 sekundy do dziś jest rekordem wśród diesli w Polsce. Pozostaje mieć nadzieję, że do wkrótce do rywalizacji włączą się nowi kierowcy i będziemy świadkami zaciętych pojedynków wśród "klekotów".


Kolejna klasa to Profi, w której niezmiennie od 4 lat panuje X. Mielcarek z Poznania i jego Opel Astra, który jest najszybszym wolnossącym autem FWD w Europie. W finale stanął na "kresce" razem z Hondą CRX, która pieszczotliwie zwana jest nosorożcem. Wszystko przez sporych gabarytów garb na masce auta. K. Mazur, kierowca Hondy, wykazał się w ostatecznym pojedynku znakomitym refleksem. Jednak silnik 3.0 V6 w Oplu pozwolił na wygraną X. Mielcarkowi i tym razem. Sezon w tej klasie po latach całkowitej dominacji poznańskiego kierowcy zapowiada się nader interesująco.

Dźwięk ryczącego silnika dragstera Chevroleta Chevelle SS, był ozdobą klasy Profi Plus. Niestety jego kierowca, C. Morten, dwukrotnie popełnił fals start, co pozbawiło go niemal pewnej wygranej. Tuż przed wyścigiem zawodnik narzekał na problemy z wtryskiem paliwa. Mimo to osiągane czasy przejazdu na poziomie 12,3 s były najlepsze w całej stawce. Do finału dotarł za to inny Chevrolet, Corvette, za sterami którego zasiadł R. Natora. Osiągając czas 12,7 sekundy nie dał szans niemieckiemu klasykowi, jakim jest Porsche 964. Niestety, na zawodach zabrakło zeszłorocznego Mistrza Polski Profi Plus, P. Krajewskiego i jego Corvetty.


Olbrzymie sprężarki, intercoolery oraz ekstremalnie poszerzone nadwozia. To wszystko możemy oglądać w klasie Turbo. Tutaj pojazdy mogą mieć nie więcej jak 4 cylindry i napęd na przednie koła. Reszta modyfikacji silnika jest dowolna. Generowane moce rzędu 550 KM z pojemności 2 litrów nie powinny nikogo dziwić. Faworytem były dwie Hondy, Civic i CRX. Niestety, w Civicu pękła półoś, w skutek czego musiała ona opuścić zawody. Osiągnięty czas 12,5 sekundy pokazuje jednak, że auto będzie się liczyło w tym sezonie w walce o tytuł mistrzowski. Do ścisłego finału ku zdziwieniu wszystkich dotarł Volkswagen Polo z silnikiem 1.8, którego moc właściciel deklaruje na około 350 KM. Jednak w starciu z Hondą CRX było to zdecydowanie za mało. Zwycięzca, M. Wawrzak osiągając czas 12,09 był o ponad 1,5 sekundy szybszy od rywala. W tej klasie częste awarie to codzienność, dlatego bardzo trudno przewidzieć kto wygra. Na następnej eliminacji prawdopodobnie zabraknie Hondy Civic. W. Karałow, jej kierowca, tłumaczy swą decyzję zagranicznymi występami.


Niestety najmocniejsze klasy, Turbo Plus oraz Maxi, nie wzbudziły emocji oraz aplauzu wśród kibiców. Zmienione zasady oraz regulamin sprawił, że zabrakło w nich konkurencji. W Turbo Plus zwycięzcą został D. Samp i jego Toyota Supra TT. Najlepszy czas, 12,99 jeszcze rok temu nie pozwoliłby na przejście do półfinału. Jednak tym razem zapewnił mu wygraną. Jego występ był jakby w cieniu premierowego startu dragstera od podstaw zbudowanego w Polsce. Chevrolet Camaro z teamu Dunlop No Limit VTG wzbudzał ciekawość olbrzymimi tylnymi kołami oraz rozbudowaną klatką bezpieczeństwa. Dźwięk amerykańskiego silnika V8 sprawiał, że przez kilka sekund zgromadzona publiczność po prostu zamierała. Widowiskowe przejazdy były jedynie próbą dla tego auta, stąd dość zróżnicowane czasy. Odnotować jednak warto bardzo dobry rezultat 11,74 sekundy.


Klasa Maxi miała stać się areną walki pomiędzy półciężarówką, GMC Typhoonem a sportowym coupe z lat sześćdziesiątych, Corvettą 4×4. Co ciekawe obydwa auta pochodzą z tej samej firmy - VTG. Niestety już po pierwszym przejeździe, efektownie podskakując na starcie, Chevrolet zakończył swe starty. Awarii prawdopodobnie uległo zawieszenie, a auto powróciło z mety na lawecie. W tej sytuacji, bez większego wysiłku zwycięzcą został M. Blauth, rekordzista Polski na 1/4 mili. W finale bez jakichkolwiek problemów pokonał Aleksandrę Madekszę, jadącą Subaru Imprezą GT. Dawno już żadna kobieta nie dotarła do finału, brawo! Najlepszy czas przejazdu również należy do Typhoona. Osiągnął on 9,77 sek nie używając wtrysku podtlenku azotu. Możemy się jedynie domyślać jak niski czas uzyskałby z dodatkowym doładowaniem. Masa auta oraz opór powietrza zbliżony do autokaru nie przeszkadza jak widać w wygrywaniu zawodów. Niestety, podobnie jak w przypadku Civica i Camaro, Typhoona prawdopodobnie zabraknie na kolejnej eliminacji. Organizator planował rozegranie zawodów King of Poland, jednak liczne awarie spowodowały brak chętnych do wzięcia w nich udziału.



Kolejny, piąty już sezon wyścigów na 1/4 mili na pewno będzie znacząco inny niż pozostałe. Ale czy lepszy? Pierwsza eliminacja Mistrzostw Polski niestety pokazała że zmiany nie przyniosły pozytywnych rezultatów. Brak czołowych kierowców z poprzednich lat, mniejsza liczba kibiców oraz konflikt na linii zawodnicy - organizatorzy powoduje, że zawody, które pieczołowicie były budowane przez ludzi z pasją, zmierzają w złym kierunku. Niestety ale modyfikacje poczynione przez zarząd sss zniechęcają kierowców najszybszych aut, a wraz z nimi kibiców. Dla prawdziwych fanów tego sportu pozostaje mieć nadzieję na porozumienie obydwu stron, a co za tym idzie zażartą walkę o tytuły mistrzowskie w każdej z klas. Zawody na warszawskim Bemowie pod względem organizacyjnym wypadły bardzo dobrze, kibice nie mogli narzekać na brak toalet czy też cateringu. Miejsc parkingowych nie zabrakło a kolejki były szybko redukowane. Brakowało jedynie rekordowych przejazdów. Spowodowane było to jednak niemalże zerową konkurencją w najmocniejszych klasach.

Następna eliminacja już 27 maja na lotnisku w Białej Podlaskiej. Tamtejsza nawierzchnia sprzyja mocnym autom, także należy się spodziewać szybkich przejazdów. Właśnie w Białej Podlaskiej padła pierwsza dziewiątka 2 lata temu. Czy ktoś znów zapisze się w historii rekordowym przejazdem? Swoją obecność zapowiedziało wiele aut z czołówki zarówno klas Street oraz Drag. Zawody zaczynają się o 10:00 a bilet wstępu kosztować będzie 10 zł.

materialy pochodza z moto.onet.pl
______________________________
 
SPROWADZE KAŻDE AUTO Z USA - 0692608724

 
QUANTO
 Wysłana - 9 maj 2007 02:27      [zgłoszenie naruszenia]



2
_______________________________
 
SPROWADZE KAŻDE AUTO Z USA - 0692608724

 
QUANTO
 Wysłana - 9 maj 2007 02:28      [zgłoszenie naruszenia]



3
_______________________________
 
SPROWADZE KAŻDE AUTO Z USA - 0692608724

 
jarma_KH
 Wysłana - 12 maj 2007 08:51      [zgłoszenie naruszenia]

co to jest na ostatniej fotce?? TVR ?

 
tetsuo86
 Wysłana - 12 maj 2007 09:07      [zgłoszenie naruszenia]

lotus elise ,widzialem takiego w szkocji,myslalem,ze nie robie z kiera po lewej stronie

 
kolos_r1
 Wysłana - 12 maj 2007 11:11      [zgłoszenie naruszenia]

1,2,3 czerca sa zawodny na 1/4 mili w olsztynie na dajtkach... oczywiscie jade i wrzuce pare fotek z zawodow ;)
_______________________________
 
[moto.ifd.pl/Rajd_Agapit_2007-t104.html] >>>>> my foto ;-)

 
jarma_KH
 Wysłana - 12 maj 2007 18:44      [zgłoszenie naruszenia]

Jak w olsztynie sa to raczej też będę

 
Danielloo
 Wysłana - 12 maj 2007 21:15      [zgłoszenie naruszenia]

Od kiedy lotnisko w olsztynie ma asflatowa plyte ? Bo sie szczerze mowiac nawet nie orientowalem, czy juz je modernizowali. Poza tym nie ma co spodziewac sie mega mocnych aut. Bedzie to taka eliminacja, jak bywaly w Szymanach, czyli sredniej/niskiej rangi
_______________________________
 
nie daje, nie biore SOGow %-)

 
jarma_KH
 Wysłana - 13 maj 2007 09:23      [zgłoszenie naruszenia]

Mam blisko, mogę się przejechać, zawsze może zdarzyć się coś ciekawego i napewno lepsze to niż siedzieć w domu

 
RE5PECT
 Wysłana - 14 maj 2007 12:59      [zgłoszenie naruszenia]

mam 250 może sie skusze...

 
jarma_KH
 Wysłana - 14 maj 2007 13:55      [zgłoszenie naruszenia]

ja mam 50...

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Sezon wyścigów na 1/4 mili rozpoczęty

Strony: 1 2
 


wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia Agencja Interaktywna

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0