można sobie to tłumaczyć na 2 sposoby, z jednej strony tak jak wszyscy kierowcy aut czyli że wariat, po***any człowiek, nieodpowiedzialny i w ogóle że stwarza zagrożenie, oraz tak że szuka adrenaliny i znajduje ją właśnie na drodze, a moje nastawienie jeśli się nie boi i stara się jeździć bezpiecznie (bezpiecznie nie znaczy wolno) to ja nic do niego nie mam