Witam.
Otóż sprawa wygląda tak kupiłem samochód który padł mi po tygodniu odwiedził 2 mechaników którzy wzruszyli ramionami nic nie zrobili. No i trzeci mechanik postanowił to sprawdzić jakoś udało mu się naprawić(wyniosło mnie to 500zl 250 części i 250 robota) ale tylko na noc postawił zła diagnozę no i usterka wróciła jak i samochód następnego dnia do warszatu. ***al sie z tym samochodem z 3 miesiące wkoncu postanowiłem go zezłomować no i oczywiście jak go oddawałem(do mechanika) to był chodzie słabo ale jeździł jak go chciałem odebrać to w ogóle nawet nie chciał odpalić dobra dałem mu tydzień na doprowadzenie go do stanu wcześniejszego(piatek). W poniedziałek do mnie dzwoni mówi ze ma kupca za to samo co na złomie dają powiedziałem okej przyjechałem dogadałem się z gościem na troszkę większa cenę samochód sprzedany... ale pozostała pewna niejasność co do usługi za która zapłaciłem mu wcześniej(doszlo to do mnie juz jak bylem w domu) i teraz pytanie do was co wy byscie zrobili na moim miejscu jechać do niego i powiedzieć ze musi oddać kasę czy olać to po prostu??? Mi się wydaje ze powinien oddać bo z usługi się nie wywiązał nie naprawił a kasę wziął fakt ze poświecił nad nim troche(max 2h) czasu ale samochód wciąż nie był na chodzie.
Dodam tylko ze mechanik jawnie walił w****a co do tego przetrzymania samochodu 3 miechy np nie odbieral tel itp itd.