Pozdrawiam:)
miałem problem z wtryskami benzyny w Twingo (2003) silnik D7F 8 zaworowy. Niestety z mojej winy, kupowałem w latach 2004-2005 benzynę na stacji "kogucik". Twinguś zaczął mało palić, ale i też nie chciał jeździć:). Taki mądrala inż. mechanik w Czeladzi tuż oprzy M1 wycyganił odemnie 180 zł za stwierdzenie, "że to trzeba na myjce ultradźwiękowej, a on nie ma".
Ale do rzeczy: przeczytałem o sterowaniu cdifem impulsami do załączania w wanience z ropą/naftą. Nie mam takiego czegoś, ale przecież są prostsze sposoby na multiwibrację. Zastosowałem najzwyklejszy przekaźnik od kierunkowskazów:)
Miałem starą listwę od clio i połączylem za jej pomocą równolegle wszystkie wtryski, 12V z prostownika podałem przez migacz. Śmigało aż miło, a ponieważ było mniejsze obciązenie niż żarówkowe to wył/zał było b.szybkie. Zanurzyłem listę z wtryskami w ropie i zostawiłem na noc.
Rankiem ropa była ciepła, wtryskiwacze też ciepłe, migacz gorący ale z dala od ropy.
Po wyłączeniu, ochłodzeniu, wytarciu; zalałem tryski benzyną i sprawdzenie na czystej kartce - wszyskie elegancko wypluły podaną benzynkę. Nic z nich nie kapało przed i po próbie. Po zamontowaniu w silniku - równa praca na wolnych i silnik ładnie wchodzi na obroty.
Polecam wszystkim, wanienka na ropę była z plastiku (przecięta na pół butla 4l po borygo, ropy wlałem ok 1,5l), ropa ma po kilku godzinach tak z 30 stopni, wtryski są poziomo całkowicie zanurzone w ropie, która je czyści i chłodzi. Podłączenie wtrysków najlepiej wykorzystać ze starej listwy, trzeba trochę zmienić podłączenia na równoległe. I to wszystko.
Idea czyszczenia ta sama co z cdifem, ale zdecydowanie prostsza i tańsza.
|