Napęd jest stały, w stosunku 50/50. W przypadku starty trakcji na os o wiekszej przyczepności idzie 2 razy wiecej momentu niż może przeniesc ta druga, ślizgajaca sie os. Ma to też wady (w porównaniu do szpery ciernej czy wisko) - gdy jedna oś slizga sie zupełnie, nie ruszymy autem z miejsca gdyz na ta druga, chocby nie wiem jak przyczepna os nie pujdzie ani troche momentu obrotowego (bo 2x0 daje 0)
"2.6 V6 za******la jak torpeda"
- tyle powiem
Przeciez te silniki to są, nie tyle muły, co silniki które umozliwiają normalna jazde - ok 8,5 do 100 to nie jest napewno torpeda, tylko auto którym "mozna normalnie jeździc"