hej, mam taki problem w renault megane z 1996 r, mianowicie jechalem nim przeszlo 40 km, stanolem na chwile pod knajpa, na 10 min moze, auto wylaczylem, zagasilem swiatla, wrocilem i chcialem zapalic, i nic, po wlozeniu kluczyka w stacyjke i przekreceniu kluczyka byla calkowita ciemnosc, nic doslownie sie nie swiecilo, swiatla tez, zero reakcji, podpialem go na kable od znajomego i zaskoczyl, w domu nadal nie odpalal, przelozylem do niego akumulator z ojca samochodu i nadal nie odpalal, co moze byc przyczyna? immobilsier? zaznaczam ze wogole sie nie znam na mechanice pojazdowej ani elektryce, z gory dzieki za pomoc
|