czyli cos w rodzaju sprezarki napędzanej paskiem z wału korbowego silnika. I tym właśnie głównie rózni się od turbo , zaleta tego rozwiązania jest brak turbo dziury - kompresor napedzany jest cały czas więc auto teoretycznie powinno cały czas ciągnąć tak samo
kompresor jest odpowiedzialny za obroty z samego dołu... turbosprężarka za górny zakres i dlatego- tak jak napisał Ygor, nie ma efektu "turbodziury"
_______________________________
plan JDM...
U mnie nie ma ani kompresora (nad czym ubolewam) ani turbo, a prawde mówiąc nigdy się nie zastanawiałem nad tym. jest multum tych kompresorów ale uturbionych benzyniaków od MB nie widziałem... w dieslach naturalnie turbinka jest
Zmieniony przez - Yelooon w dniu 2009-08-05 16:26:17
_______________________________
plan JDM...