Już nie raz byly dyskusje na temat magnetyzerow. Na starym forum na inso i na kazdym innym o podobnej tematyce. Wniosek jest taki, ze to tylko kasa wywalona w bloto, a poprawa osiągów i zmniejszenie spalania jest wynikiem efektu placebo
Możliwe, ze wedlug praw fizyki to cos daje ale sa to tak male wartosci ze mieszcza sie pewnie w granicach bledu pomiarowego
No i tak jak piszesz, jesli to jest takie wspaniale to czemu kosztuje takie psie pieniadze. I dlaczego profesjonalne firmy tuningujace silniki nie uzywaja tego chłamu?