Witam
mam taki problem gdyz przeprowadzam sie do mieszkania w bloku a atm niemam garazy i niema zadnej mozliwoscie postawienia motoru pod dachem a w poblizu niema platnego parkingu.Wiec 1 wyjscie pozostaj zostawic swoj motorek na parkingu pod blokiem.
I tu moje pytanie jak wyglada takei parkowanie przed blokiem dzien i noc czy wystarczy przykryc specjalnym okryciem i przypiaz zapieciem do trzepaka?? Boje sie o wytrzymalosc motory na zle warunki atmosferyczne9w zime jc moto bedzw garazu u wujka) oraz czy inne osoby moga go ukras lub zniszczyc
Ja będę miał ten sam problem. Możesz kupić mu składany garaż (coś a'la namiot) choć myślę, że jeśli motocykla nie ukradną to garaż na bank. Ja kupuję przykrycie. Do tego jeśli mój motocykl nie będzie miał wmontowanego zabezpieczenia, to kupuję: tytanowe zapięcie, blokadę na łańcuch z czujnikiem wibracji i alarmem, oraz alarm reagujący na ruch (nadmierne zbliżenie się do motocykla wzbudza alarm). Wszystko to na e-bayu można znaleźć bez większych kłopotów.
Zmieniony przez - Hrymr w dniu 2010-05-02 00:35:05
spoko zbyty robimy ,ale tak jak ze wszystkim tak i z tym-niemożna przeginać ani w jedną ani w drugą stronę
_______________________________
ZAWSZE WALCZ Z UŚMIECHEM :-))
Rozumiem. Niestety na mojej dzielnicy kradzieże części motocykli, rowerów czy samochodów traktowane jest przez lokalną gówniarzerię jako rodzaj sportu. Mój kolega w 5 dni po zakupie roweru został tylko z ramą, która była przypięta tytanową linką do słupa na zamkniętym podwórzu.
Dzieki za rady. Ale przez te przypuscmy8 miechow desz slonce itp itd motorek na dworze to nic mu niebedzie?? czy sa jies sposoby ochrony przed niekorzystnymi warunkami.
A pozatym planyje przypinac go do metalowego trzepaka i przykrywac plandeka ale czy to wystarczy? A dzilelnic jc to spokojna w miare