mówiac o orurowaniu nie chodzi mi o relingi tylko o ruszt chciałem dwa lata temu to sobie w ladzie zamontowac ale czytałem że to ponoc przeszkadza np przy wyciaganiu... raz leżałem w głebokim rowie i byc może jakby była dospawana do ramy przy uchwytach nie było by za co przodem się wyciągnac na dodatek ze względu na bezpieczestwo pieszych mają nawet zniknąc z aut w pojawiacych sie na suvach dodajac im ponoc "terenowej dzikości" dlatego zrezygnowałem z montażu ale ostatnio tatko odwoził mnie z ipmrezy ostatkowo-dyskotekowej w nocy i strzelił kozła z kozła zostało tylko mokra rozciągnięta plama poroże i skórka sfilcowana w aucie nic się nie stało w fordzie mavericku wersji amerykańskiej jest fajny ruszt zamntowany taki na cały przód i jak widac dobrze zamontowany bo od uderzenia nawet nie odpadł i nie skrzywił się a wcześniej kuzyn strzelił psa chyba citroenem i jak otworzył maske to tylko futerko wystawało 5.000 wyniosła naprawa wjechał mu z chłodnicą często się zdarza że ktoś z mojej wiochy strzeli jakieś zwierze wiadomo jak się zyje wsród lasów pecha ma ten kto pocałuje loche gdzie ruszt napewno by zminimalizował straty i druga zaleta rusztu to w lesie np ja plastikiem "atakuje" małe drzewka itp ruszt by kładł zarośla teraz tylko jak to wygląda prawnie bo słyszałem że auta które już to maja moga miec a nowe nie mogą i teraz czy te co nie maja a nie są nowe można zamontowac i jak wygląda homologacją bo każdy co innego mówi.... a myśle że warto zainwestowac....???