witam.
mam maly problem, ostatnio dalem samochod do larkiernika, zeby mi zrobil drzwi, jak odebralem swiecila sie kontrolka, pojechalem z nim do typka zeby mi sprawdzil elektronike i okazalo sie ze niby kontrolka jest zje.ana u kierowcy, wiec mi ja wylaczyl. larkiernik mowi ze on sie tam nic nie dotykal, a ze kontrolka akurat wtedy sie zapalila to nie jego wina. teraz mam wylaczona kontrolke, w razie wypadku poduchy dzialaja? jak myslicie, wina larkiernika czy nie.
no to czujnik wymien , nie wiem jak to jest w golfie , ale u mnie w starym civicu jest tak ze jesli jest jakikolwiek blad (co powoduje swiecenie kontrolki) uklad srs jest nieaktywny - czytaj w razie dzwona podychy nie wystrzela
kumpel sprawdzal takim swoim komputerem, niestety wszelkie bledy sa usuniete.
mam inny maly problem, jak mi zrestartowal komputer i nie jestem pewien, ale mozliwe ze przed restartem pokazywalo mi, ze do zrobienia mam 160km, a po restarcie mam 80, mozliwe ze mi cos zepsul?