Moim zdaniem nie masz sie co martwic. Skoro nie byles pijany, nie uciekles z miejsca wypadku, kobiecie nic sie nie stalo lo luz
A to ze ona byla pijana to + na Twoja korzysc
_______________________________
W polskich warunkach, posiadanie mocnego, sztywno zestrojonego auta z napędem na tył to przejaw sadomasochizmu
Jeśli było to na pasach to twoja wina ,ale przez wzgląd na to iż była pijana powinno ci sie upiec-a przy pasach była sygnalizacja uściślij jak to wyglądało że "wyszła ci pod samochód"
_______________________________
ZAWSZE WALCZ Z UŚMIECHEM :-))
to bylo tak ze jechalem prawym pasem ...z i chcialem zjechac na lewy i widziala ta pania jak stoi przed pasami ..ale na lewym pasie zabrakło dla mnie miejsca i pojechalem proste i po ok 3-4 metrach niestety ja uderzylem...sygnalizacj nie bylo...policjant ktory byl tam pierwszy mowil ze wtargneła mi na droge...
z tego co napisałeś to nic nie wiadomo, to że była pijana wcale nie musi wyłączać twojej winy
_______________________________
moderator Prawa i Motoryzacji
no tak ,ale zawsze może podciągnąć to pod "wtargnięcie" a w takim przypadku to jest bardzo łatwe i oczyszcza go z winy
_______________________________
ZAWSZE WALCZ Z UŚMIECHEM :-))
gdyby była na środku to byś dawno już pewnie hamował a nie kombinował ze zmiana pasa więc to działa na twoje usprawiedliwienie choć do Panienki tez niemożna mieć pretensji że chciała sobie przejść przez pasy nawet jak była na***ana-bo niby co?pijanym niewolno? nawet chwała jej za to ze chciała po pasach a nie jak to nawaleni mają w zwyczaju że tam gdzie wlezą tam wlezą
A tak już z czystej ciekawości-stała przed pasami i czekała czy szła i odrazu wlazał ,a jak czekała przed pasami to zataczała się-widziałeś?
_______________________________
ZAWSZE WALCZ Z UŚMIECHEM :-))