ubezpieczenie AC w Hestii od lutego 2011 roku
w marcu moj pojazd zostal porysowany.
Zglosilem to na policje, jednak ze wzgledu na wazny wyjazd, nie moglem zglosic tego do ubezpieczyciela. Uznalem ze skoro ubezpieczenie jest na caly rok, nie będzie problemu zgłosić to później.
Dwa tygodnie temu udalem sie do ubezpieczyciela. Nastepnego dnia przyjechał rzeczoznawca, po 24 godzinach od jego przybycia dostalem wycene szkody.
Niestety, dwa dni temu otrzymalem od Hestii pismo, ze ze wzgledu na to ze nie zglosilem zdarzenia do 7 dni od momentu wykonania szkody, nie przysluguje mi ubezpieczenie.
Rzeczywiscie, jest w jednym podpunkcie taka informacja, ale w zyciu bym nie pomyslal ze tak wyglaa cala procedura.
Zastanawiam sie teraz, czy nie zrobic sabotażu - zrobic jeszcze jakies dodatkowe szkody na aucie, nastepnie zglosic to na policji, do Hestii, i wtedy szkode usuną.
Czuje sie oszukany
Czy ktos mial podobną sytuacje? Czy da sie z tym cos zrobic?
pozdrawiam
|